WOKÓŁ KULTURY
ZNAD PISY
ROZMOWY KLIO...
Najczęściej czytane
| A jednak Wańkowicz zwyciężył! |
|
Pomysł z upamiętnieniem 75 – lecia wydania książki „Na tropach Smętka” Melchiora Wańkowicza w Piszu narodził się pod koniec ubiegłego roku. Inicjatorzy - Andrzej Knyżewski i Waldemar Brenda, zainteresowali tym władze miejskie Pisza, które podchwyciły pomysł, zastrzegając jednak, że część kosztów powinna pochodzić ze środków społecznych. Sprawa została przedstawiona na forum Rady Miejskiej i została niemal jednogłośnie zaakceptowana. I tu zaczęła się heca! Część lokalnych, nieprzychylnych piskiej władzy mediów, rozpoczęła w prasie i na forach internetowych nieomal nagonkę, która niechcący ujawniła pokłady dyletanctwa i nieopisanej złośliwości. Z drugiej strony zapadła trudna do zrozumienia decyzja wojewody olsztyńskiego, uchylająca uchwałę Rady Miejskiej. Lokalne władze postawiły jednak sprawę ponownie na forum Rady i podjęto uchwałę tym razem niepodważalną. Zresztą projekt zyskał wsparcie piskiego samorządu powiatowego oraz Rucianego –Nidy, Białej Piskiej i Orzysza.
W takiej, częściowo nieprzychylnej, aurze przebiegał proces oswajania naszej społeczności do Wańkowicza. Tymczasem autor i realizator projektu, znany artysta Andrzej Renes zabrał się wartko do robot i najpierw pokazał w plenerze nad Pisą projekt pomnika. Zwieńczenie całego przedsięwzięcia wyznaczono na dzień 18 września 2011r.
Ponieważ szlak wańkowiczowskich peregrynacji po Mazurach pokonywany był kajakiem nazwanym przez córkę pisarza „Kuwaką”, komitet organizacyjny uroczystości postanowił włączyć do imprezy lokalnych wodniaków: kajakarzy i żeglarzy. Spotkało się to z zainteresowaniem ze strony administratorów „Wrót Mazur”, Międzyszkolnego Ośrodka Sportów Wodnych, WOPR Okartowo oraz OSiR. Przed pomnikiem wyznaczono metę wyścigu kajakowego o tytuł „Najszybszej kuwaki”, zaś po zakończeniu odbyła się parada łodzi żaglowych i wiosłowych. Burmistrz Pisza Jan Alicki z towarzyszeniem osób wyłonionych spośród Komitetu Honorowego ds. pomnika Melchiora Wańkowicza, dokonał odsłonięcia, przy aplauzie dosyć licznie zgromadzonej publiczności. Dodać należy, że oprócz postumentu wielkiego pisarza w pobliżu miejsca, gdzie przed wojną znajdował się Klub Wioślarski, w którym zatrzymał się Wańkowicz w 1935r., na przeciwległym brzegu Pisy, na tzw. promenadzie autor pomnika umieścił w charakterze bardzo wymownego aneksu, kamienny wizerunek książki „Na tropach Smętka” (według pierwszego powojennego wydania z 1958r.) wraz z wykutym w płycie granitowej – szlakiem mazurskiego spływu, jakiego dokonał Wańkowicz wraz z 14-letnią córką Martą – „Tili” - „Tirliporkiem”.
Nastąpiła dalsza część imprezy i przybyli oficjele, m.in. przedstawiciele Starostwa Powiatowego oraz ościennych gmin, wyrazili swoje bardzo przychylne zdanie na temat wydarzenia. Andrzej Knyżewski odczytał również list potomka Melchiora Wańkowicza Dawida Walendowskiego, który zza Oceanu na uroczystość przybyć nie mógł, ale wyraził swoją wdzięczność za podjęcie takiej inicjatywy.
Bardzo ważnym akcentem plenerowej części uroczystości był występ Jana Pietrzaka - członka Komitetu Honorowego i równocześnie wielkiego apologety patriotyzmu i miłośnika Mazur. Jego pieśń „Żeby Polska była Polską” ma charakter ponadczasowy! Natomiast smacznym elementem imprezy była degustacja zupy rybnej, sprokurowanej przez piskiego restauratora, Lucjana Bazydłę.
Po plenerowych dokonaniach, zebrani udali się do Piskiego Domu Kultury, gdzie zaplanowano drugą część wańkowiczowskiego świętowania. I tu również rozpoczęło się od znakomitego recitalu Jana Pietrzaka, który śpiew przeplatał ulubionymi dowcipami ze słusznie minionej epoki PRL. Następnie prof. Zbigniew Chojnowski z Uniwersytetu w Olsztynie, interesująco odniósł się do twórczości wielkiego pisarza w czteroczęściowej rozmowie, jaką z olsztyńskim literaturoznawcą przeprowadził Waldemar Brenda. Jak zwykle, w ważnych wydarzeniach dla kultury naszego grodu, nie mogło zabraknąć występu Piskiego Chóru Kameralnego pod batutą Lecha Ostrowskiego. Natomiast Bogusław Trupacz zaśpiewał własny utwór pt. „List do K.”, do muzyki Stefana Gąsiorkiewicza, z płyty poświęconej Michałowi Kajce. Piosenka zresztą nie kończyła obecności B. Trupacza na scenie, bowiem w czasie programu artysta w bardzo sugestywnej formie prezentował zebranym wybrane fragmenty prozy Wańkowicza. Goście mogli również zapoznać się z wystawą fotograficzną, przygotowaną przez pracowników Muzeum Ziemi Piskiej w sali nr 7 PDK, poświęconą życiu i twórczości bohatera tych uroczystości. Przy okazji odbywała się sprzedarz książek Mistrza.
Tak pokrótce można zrelacjonować przebieg tego bardzo ważnego wydarzenia związanego z bardzo ważnym twórcą polskiej kultury XXw. Melchior Wańkowicz stanął znowu na brzegu Pisy, wzdłuż której kontynuował swoją podróż. A cudowna, wrześniowa aura, tego dnia obdarzyła organizatorów i uczestników wyjątkowymi łaskami! Dietmar Serafin |
Wydarzenia
| Brak wydarzeń |
ZOBACZ RÓWNIEŻ
| „Moim pragnieniem jest...” - o sposobach diagnozowania potrzeb kulturalnych i przyciąganiu mieszkańców do świata kultury z Markiem Kaczmarczykiem, dyrektorem Domu Kultury [ ... ] |
| O wolne słowo. Refleksje o cenzurze w PRL-u. Przeczytałam o historii pewnego Rosjanina. To był ciężko chory człowiek, leczony z powodu choroby psychicznej. Zdaniem rodziny jego choroba z [ ... ] |
| MIĘDZY MŁOTEM A KOWADŁEM. O DYLEMATACH LOKALNYCH ANIMATORÓW KULTURY.
|
A jednak Wańkowicz zwyciężył!