Folklor z Pogranicza „PRACUJĘ Z LUDŹMI, KTÓRZY DOSTALI OSTATNIĄ LEGITYMACJĘ W ŻYCIU"

ZNAD PISY

ROZMOWY KLIO...

Odsłon : 143832

„PRACUJĘ Z LUDŹMI, KTÓRZY DOSTALI OSTATNIĄ LEGITYMACJĘ W ŻYCIU"
(8 głosów, średnia ocena 4.63 na 5)

 

 

th_zespol_w_wiartlu_2008r 

 

Z KRYSTYNĄ BOCHENEK - O SPOŁECZNIKOWSKIEJ PASJI, O DRUGIEJ MŁODOŚCI SENIORÓW W PISZU, O FOLKLORZE REGIONALNYM I PLANACH NA ZBLIŻAJĄCE SIĘ LATO.

Rozmowę przeprowadzono 7 kwietnia 2009r.

- rozmawiał DAWID LISTOWSKI

 

 

 

Dawid Listowski: Czy to co Pani obecnie robi dla naszego społeczeństwa lokalnego działając w Klubie Seniora „Piszanie", można nazwać pracą społeczną?


Krystyna Bochenek:  Tak. Myślę, że jest to praca społeczna na rzecz naszego środowiska. Nasze środowisko to w dużym stopniu seniorzy, ludzie, którzy są na emeryturach, rentach. Wielu z nich jest po ciężkich chorobach. Takie wspólne spotkania dają im wiele radości. Wiadomo, że jak spędza się czas w towarzystwie, które się lubi i w dodatku się coś robi, to robi się to z dużą przyjemnością.


Czym dla seniorów są spotkania Klubu Seniora „Piszanie"?


- Te spotkania, można powiedzieć, że są dla nich taką odskocznią od szarej rzeczywistości.  Ci ludzie, gdy siedzą w domu, to tylko myślą, gdzie i co człowieka boli. Jak się tu przychodzi to zapomina się o chorobach, zmartwieniach, troskach. Jeśli planujemy jakąś imprezę, to wszystkie decyzje podejmujemy wspólnie. Nasze spotkania dla nas wszystkich są czasem spędzonym pożytecznie i razem w naszym gronie.


Ile jest osób na spotkaniu zespołu?


- Jest zawsze sto procent. Członkowie zespołu powiedzieli mi, że będą chodzić na nasze spotkania do tej pory, do kiedy się nie wykruszą.  A wykruszyć ich może choroba, która uniemożliwi dotarcie na te zajęcia.


 

Dla kogo to robicie? 

 

  

- Robimy to dla siebie i dla naszego społeczeństwa lokalnego. Spędzamy pożytecznie czas i jednocześnie kultywujemy naszą tradycję regionalną. Nie robimy tego na niczyją chwałę. Nie chcemy nikomu się przypodobać.


Co Pani daje praca z seniorami?

- Ja też robię to ze względu na siebie, żeby nie siedzieć w domu bezczynnie, nie marnować czasu. Wiadomo, że jeśli człowiek jest jeszcze sprawny i może coś jeszcze komuś pomóc, to czemu nie? Ja usłyszałam takie stwierdzenie od wielu osób, że oni dziękują za to, że mogą tu przyjść, że razem mogą spędzić czas, bo od tego siedzenia w domu po prostu zaczynają chorować. W ten sposób zebrało się grono ludzi i powstał Klub Seniora „Piszanie". W tej chwili w naszym klubie jest sześćdziesiąt osób.


Dlaczego wybraliście właśnie folklor, kultywowanie tradycji regionalnych?


- Wiele osób, które w tej chwili są w zespole marzyła o śpiewaniu. Okazało się to możliwe dopiero po pewnym czasie, kiedy im to zaproponowałam. Pracując w Domu Kultury jeździłam na szkolenia do Olsztyna do Centrum Edukacji i Kultury na zajęcia z choreografem w kierunku folkloru. Wybrałam się tam, zobaczyłam jak to robi. Poznałam podstawowe kroki naszych poleczek mazurskich, zapoznałam się z naszym regionalnym repertuarem. Co się śpiewa, jak się śpiewa. Zrobiłam kilka takich szkoleń tu u nas w Piszu. W momencie przejścia na emeryturę pomyślałam sobie, że fajnie by było, żeby stworzyć taką grupę. No i jak zaczęło się tak to kręcić, tak naprawdę od 2006 roku, kiedy to jeszcze byłam pracownikiem Piskiego Domu Kultury. Już wtedy zaproponowałam paru osobom, żeby to zrobić w kierunku folkloru. Tak to się zaczęło i trwa do tej pory. Tak nam jest fajnie, gdy nikt nie przeszkadza pracować.


Czy widzi Pani jakieś plusy działalności Klubu Seniora „Piszanie"?


Jesteśmy zapraszani przez kluby seniora w Kętrzynie, Ełku, Wydminach. Naprawdę zrobiliśmy tam świetne wrażenie. Nikomu nie przeszkadzamy, a wręcz przeciwnie. Odbieramy wiele telefonów od tych ludzi, z którymi się zaprzyjaźniliśmy i oni chcą się z nami spotykać, pośpiewać, porozmawiać. Myślę, że to jest miłe dla naszych seniorów.


Kim są dla Pani ludzie z którymi Pani pracuje?


- Razi mnie, gdy się mówi i pisze z ironią, że są to emeryci, renciści i inwalidzi. Nauczmy się To są seniorzy naszego miasta. Czy ktoś ma sto lat, czy osiemdziesiąt, czy może pięćdziesiąt pięć? Jest na emeryturze i jest seniorem. Mnie to bardzo razi jak mówi się na takich ludzi: emeryt, rencista, a jeszcze najlepiej inwalida. Nieważne, czy to jest emeryt i jaki on jest. Ważne, że jest seniorem. Ma on chęć do działania, propagowania czegoś pożytecznego i tak powinniśmy do tych ludzi podchodzić. Praca z moimi podopiecznymi to taka naprawdę praca społeczna warta poświęcenia. Tak się mówi, że człowiek, który odchodzi na emeryturę dostaje ostatnią legitymację w swoim życiu. To jest legitymacja emeryta i już nie ma innej.


Czy folklor w naszym środowisku dobrze się rozwija, czy może trzeba jeszcze go jakoś wzmocnić?


- Jest jeszcze w tym temacie dużo do zrobienia. Ja spotykałam się wiele razy z taką opinią, że jest małe zainteresowanie tą dziedziną kultury. Jeżdżąc do większych miast, rozmawiając z ludźmi, którzy często mają takie spotkania, widzi się, że oni spotkają się bardzo często na starówce, w kamieniczkach, placach, zaułkach. Grają, śpiewają, czasami zatańczą i tam jest tak duże zainteresowanie, że naprawdę to cieszy. Nie wiem, czemu tak nie jest w Piszu. Może nasze miasto jest za małe do tego, a może niektórzy nie dorośli to tego. Przecież to są korzenie. Te wszystkie piosenki, powiedzonka, tańce, zabawy, to pochodzi od naszych dziadów, pradziadów. I nie powinniśmy tych korzeni podcinać.


Czy u Pani w domu rodzinnym była kultywowana tradycja, obyczaje?


- Ja urodziłam się na wsi i się tego nie wstydzę. W mojej rodzinie, z tego co sobie przypominam, to sporo osób grało na instrumentach muzycznych. Przenoszę te tradycje rodzinne na to, co robię w Klubie Seniora „Piszanie".


Czy czuje się Pani doceniana przez lokalne środowisko, lokalnych działaczy?


- Ja nie czekam, aż ktoś będzie mnie chwalił za moją pracę.


Jak czuła się Pani gdy dowiedziała się, że przyznano Pani „Smętka"?


- Byłam bardzo zaskoczona. Musze przyznać, że pierwszy raz w życiu przeżyłam coś takiego. W tym dniu w Muzeum Ziemi Piskiej było otwarcie wystawy poświęconej ks. Jerzemu Popiełuszce. Zostałam zaproszona wraz z członkami Klubu Seniora „Piszanie", więc poszliśmy tam, bo to naprawdę wspaniała wystawa. Wiele przeżyliśmy i wiemy jak to się działo naprawdę w naszym kraju. Wiemy, jak wartościową osobą był dla naszego narodu ks. Popiełuszko. Naprawdę byłam zaskoczona, gdy usłyszałam swoje nazwisko. Wtedy też pomyślałam sobie, że to wyróżnienie jest nie tylko dla mnie, ale dla całego Klubu Seniora „Piszanie". Przecież bez nich bym tego nie osiągnęła, bez ich zaangażowania i ich pracy.


Jakie są teraz plany działania Klubu Seniora „Piszanie"? Gdzie będzie można Was zobaczyć, usłyszeć?


- Pod koniec sierpnia lub początek września planujemy „Święto kapusty i ziemniaka". Planujemy to z dużym rozmachem. Chcemy, aby w tej edycji wzięły udział wszystkie trzy stowarzyszenia działkowców z Pisza. Jest to ogromna rzesza ludzi, która jest chętna do działania. Chcemy to zrobić wcześnie, aby było mnóstwo kwiatów, owoców, warzyw, aby plac w piskim amfiteatrze tonął w tym wszystkim. Współpracować będziemy też z innymi klubami seniorów. Oni  zapraszają nas, my chcemy zaprosić ich do nas. Wyjedziemy też w maju do Wydmin oraz weźmiemy udział w festiwalu w Węgorzewie. Chcemy bardzo spróbować swoich sił właśnie w Węgorzewie. Jak nas zaproszą to zaśpiewamy także na dożynkach. Kto by nas nie zaprosił, każdemu zaśpiewamy. Myślę, że będzie tego sporo w ciągu lata.


Pozostaje mi życzyć, aby Wasza działalność społeczna i folklorystyczna przede wszystkim przynosiła jak najwięcej owoców, żeby to co robicie, wprowadzało do naszego środowiska lokalnego nową jakość, ale z nutą tradycji i obyczaju mazurskiego. Dziękuje za rozmowę.


- Ja również dziękuję.


(Krystyna Bochenek - Wieloletnia pracownica Piskiego Domu Kultury, prezes Stowarzyszenia „Piszanie", organizatorka klubu seniora i zespołu folklorystycznego. Ostatnio otrzymała tytuł Osobowości Ziemi Piskiej za 2008r., wraz ze statuetką Smętka. „Smętek" trafia do rąk ludzi, którzy w szczególny sposób zasłużyli się Ziemi Piskiej i jej mieszkańców. )

 

 
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Wydarzenia

Brak wydarzeń
Maj 2012
N P W Ś C P S
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2