KLIO I Regionalny Zjazd Nauczycieli i Miłośników Historii

ZNAD PISY

ROZMOWY KLIO...

Odsłon : 143840

I Regionalny Zjazd Nauczycieli i Miłośników Historii Email
(3 głosów, średnia ocena 3.67 na 5)

 

W dniach 16-17 czerwca 2007 roku odbył się I Regionalny Zjazd Nauczycieli (i miłośników) Historii z udziałem nauczycieli z pow. Pisz i Giżycko. Celem naszego spotkania była integracja środowiska, promocja i poszerzenie wiedzy regionalnej oraz stworzenie możliwości nawiązania współpracy miedzy nauczycielami  różnych typów szkół. Główną atrakcją spotkania był objazd rekreacyjno- naukowy pod nazwą „Nieznane oblicza Ziemi Piskiej”. Organizatorem przedsięwzięcia było Muzeum Ziemi Piskiej w Piszu oraz Klub Lokalnych Inicjatyw Oświatowych (KLIO) działający przy muzeum. Celem objazdu było odwiedzenie miejsc historycznie wartościowych, które znajdują się w naszym bliskim sąsiedztwie, a często są zupełnie zapomniane. Nasz „historyczny” autobus przemieszczał się po terenie gmin: Pisz, Biała Piska, Stare Juchy, Miłki i Orzysz. Zwiedzano miejsca związane między innymi z historią Galindów, arianami, mazurską kulturą ludową oraz historią I i II wojny światowej.

 

Uczestnicy objazdu naukowego spotkali się w Orzyszu w Wojskowym Domu Wypoczynkowym skąd rozpoczęła się cała wyprawa. Pierwszy historyczny przystanek przypadł w okolicach Wincenty i dawnej wsi Dłutowo.

Znajduje się tu cmentarz wojskowy czasów I wojny światowej. Zostali na nim pochowani żołnierze polegli podczas walk rosyjsko - niemieckich w 1915 r.


 cmenarz wojskowy DLutowo


O działaniach militarnych w 1915r. opowiadał Bogusław Trupacz, zwracając szczególną uwagę na okoliczności powstania tego cmentarza oraz losy innych mogił żołnierskich z okresu Wielkiej Wojny  w obrębie powiatu Pisz.

 

Niedaleko od cmentarza natrafiliśmy na pomnik ku czci sowieckich jeńców wojennych, którzy w 1941r. znaleźli się w niemieckiej niewoli. Podczas II wojny światowej na polach wsi Dłutowo hitlerowcy zlokalizowali obóz jeniecki dla kilku tysięcy Rosjan.


 pomnik ofiar


W ciągu kilku lat ok. 4 000 jeńców zmarło tutaj z głodu lub wskutek chorób i egzekucji. Zostali pochowani w pobliskiej wsi Wincenta, już po drugiej stronie dawnej granicy polsko- niemieckiej.

Linię graniczną między Polska a Niemcami do 1945r. stanowiła rzeczka Wincenta, świadek wielu wydarzeń historycznych od czasów najdawniejszych. Niektóre z nich miały znaczenie ponadlokalne, inne- drobnymi epizodami wpisywały historię tego miejsca w dzieje dwóch sąsiadujących z sobą państw.

 

O przeszłości tego miejsca -  granicznym przemycie w okresie powstania listopadowego, o przekraczaniu granicy przez wojska bolszewickie pokonane w Bitwie Warszawskiej (1920 r.) i o wypadzie polskich oddziałów we wrześniu 1939 r. opowiadał Waldemar Brenda

 

Kolejnymi zwiedzanymi obiektami były umocnienia militarne z okresu II wojny światowej.

Próbowaliśmy zajrzeć do jednego z bunkrów, ale dokładną penetrację uniemożliwiła woda znajdująca się na niższych poziomach obiektu.


 schron 1940


Widoczny tutaj bunkier niemiecki został wbudowany w dawny nasyp kolejowy  koło  byłej  wsi Dłutowo. Obiekt zbudowany w okresie II wojny światowej miał umożliwiać kontrolę nad drogą prowadzącą w kierunku Pisza. Bogusław Trupacz pasjonuje się umocnieniami leżącymi w okolicach Pisza i to on służył nam ciekawymi wyjaśnieniami, dotyczącymi konstrukcji oraz przeznaczenia oglądanych fortyfikacji.

 

Punkt obserwacyjny na szczycie bunkra umożliwiał nadzór nad szosą piską.

Główna część objazdu została poświęcona gminie Biała Piska, ze względu na przypadającą w tym roku rocznicę nadania Białej praw miejskich. Dlatego z byłego pogranicza polsko-niemieckiego wycieczka historyczna przemieściła się do Długiego Kąta w pobliżu Białej. Przedmiotem naszego zainteresowania stał się prawdopodobny ołtarz Galindów (?) – miejsce kultu religijnego w czasach przedkrzyżackich.


 

kamień ofiarny Galindów


Pochodzący prawdopodobnie z czasów pruskich zespół kamienny, wykorzystywany był zapewne jako obiekt pogańskiego kultu.

 

Można przypuszczać, że powstał w miejscu „świętego gaju” lub świętego drzewa, którego resztki są w dalszym ciągu widoczne.

 

Naszymi przewodnikami po „kamiennym świętym kręgu”  byli Ireneusz Chmielewski i Waldemar Brenda, którzy oprócz przekazania suchej faktografii postarali nas wprowadzić w magię tego niezwykłego, choć współcześnie zaniedbanego miejsca. Miejmy nadzieję, że w przyszłości lokalne władze samorządowe i Lasy Państwowe przy współpracy organizacji pozarządowych przyczynią się do uczynienia z Długiego Kąta jednej z ciekawszych atrakcji turystycznych regionu.

 

Z Długiego Kąta pojechaliśmy do Białej Piskiej. Tam – chwila na obiad w bialskim gimnazjum, po którym nauczyciele mogli się zapoznać z najnowsza oferta wydawniczą Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. Po ponad godzinnej prezentacji podręczników i innych pomocy dydaktycznych ruszyliśmy na Białą!

 

Oprowadzał nas Ireneusz Chmielewski, zwracając uwagę na najciekawsze zabytki. To niewielkie miasteczko jest wciąż jeszcze niedoceniane pod względem turystycznym. Malownicza architektura tej miejscowości ciągle wymaga wyeksponowania.

 

Po wizycie w Białej Piskiej udaliśmy się do Kosinowa w celu penetracji kolejnego miejsca o charakterze religijno - historycznym, tym razem już nieco młodszego.


 Gorka ariańska


W Kosinowie w XVII osiedlili się arianie, zmuszeni do opuszczenia granic Rzeczypospolitej na mocy uchwały sejmowej z 1658r. Miejscowość stała się

prawdziwym ariańskim centrum, po którym współcześnie pozostała tylko nazwa wzniesienia. Na Ariańskiej Górze był niegdyś cmentarz, a teraz rozciąga się stąd urokliwy krajobraz. Ireneusz Chmielewski i Waldemar Brenda próbowali zachęcić do zwiedzania góry mimo padającej mżawki.

Ostatnia część objazdu historycznego wiodła przez Klusy, Ogródek i Skomack. W Klusach zatrzymaliśmy się przy tamtejszym kościele.

Uczestnicy objazdu z uwagą wysłuchali historii związanej z tzw. diabelskim kamieniem, na którym ponoć w XVII stuleciu pozostawił odcisk stopy diabeł, wypędzony z opętanej kobiety przez miejscowego proboszcza. O kontrowersjach dotyczących autentyczności głazu opowiadał Waldemar Brenda.

 

Muzeum w Ogródku poświęcone jest  ludowemu piewcy mazurskiej tożsamości Michałowi Kajce. Pani kustosz muzeum przypomniała najistotniejsze fakty z życia mazurskiego poety walczącego o polskość tej ziemi. Była również okazja, aby wspomnieć o tegorocznych (2007) wakacyjnych inicjatywach kulturalnych w Ogródku, których inicjatorem jest Dom Kultury w Orzyszu.

 

Ostatni historyczny postój przed powrotem do Orzysza miał miejsce w Skomacku. Przedmiotem naszego zainteresowania były pozostałości staropruskiego grodziska.

 

 

u Skomanda


Na szczycie można było usłyszeć opowieść o legendarnym wodzu Skomandzie, od którego imienia pochodzi podobno nazwa miejscowości – Skomack Wielki. Czy ten związek między Skomandem i Skomackiem jest pewny, trudno powiedzieć. Ale legenda Skomanda  warta jest umiejscowienia właśnie w tym miejscu. Potężny nasyp ziemny dziś jeszcze wzbudza szacunek.

„Góra Skomanda”, otoczona podmokłymi łąkami, nie była łatwa do zdobycia, ale wytrwali wspinaczkowicze zasłużyli na „premię”  w postaci niezwykłych krajobrazów, które można było podziwiać z wierzchołka grodziska.

 

Około godziny 1900 uczestnicy objazdu wrócili do Wojskowego Ośrodka Wypoczynkowego do Orzysza. Podczas uroczystej kolacji odbyło się podsumowanie objazdowej części spotkania historycznego. Była to również okazja do rozmów o historii Orzysza i jego walorach turystycznych. Dokładna trasa objazdu historycznego wyglądała następująco: Orzysz – Pisz – Jeże – Wincenta – Długi Kąt – Kowalewo – Biała Piska – Kosinowo – Bajtkowo -  Klusy – Ogródek – Skomack – Orzysz.

 

Następnego dnia (w niedzielę 17 czerwca 2007 r.) około godz. 930 w holu WDW w Orzyszu odbyła się prezentacja referatu poświęconego, urodzonemu w Piszu działaczowi politycznemu, Gustawowi Gizewiuszowi. Autorka referatu Bożena Obrycka przedstawiła postać Gizewiusza przez pryzmat jego dzieciństwa i młodości oraz działalności społeczno – politycznej i kulturalnej w Ostródzie. Tę część spotkania zakończyła krótka dyskusja na temat niektórych tez zawartych w prezentowanym referacie.

 

Około godziny 1100 kustosz Muzeum Ziemi Piskiej w Piszu i nauczyciel historii Waldemar Brenda uroczyście zakończył I Regionalny Zjazd Nauczycieli i Miłośników Historii.

Należy jeszcze nadmienić, iż opisaną tutaj inicjatywę lokalnych historyków wsparli:

  •  
  • Rada Miejska w Białej Piskiej, która zapewniła uczestnikom objazdu wyśmienity obiad w stołówce gimnazju im. Jana Pawła II,
  •  
  • Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne, które pokryło koszty związane z transportem autobusowym,
  • Burmistrz Orzysza, który przekazał materiały turystyczno-promocyjne będące przyjemną pamiątką pobytu nauczycieli w Orzyszu.

 

Za inicjatywę i wsparcie serdecznie dziękujemy, i zapraszamy na II Regionalny Zjazd Nauczycieli Historii. W przyszłym roku!

 

Jacek Foszczyński

Waldemar Brenda

 

 

 

 

 
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Wydarzenia

Brak wydarzeń
Maj 2012
N P W Ś C P S
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2

ZOBACZ RÓWNIEŻ

II PISKIE WIECZORY KABARETOWE

  Pisz - 17 lipca 2010r. Tak się złożyło, że z woli mojego Szefa przypadła mi w udziale ocena tegorocznych „II Piskich Wieczorów Kabare [ ... ]


W małych środowiskach, też można tworzyć wielką kulturę

article thumbnail


    - z Lechem Ostrowskim, dyrektorem Społecznego Ogniska Muzycznego w Piszu rozmawiał Waldemar Brenda        


KULTURALNE PODSUMOWANIE 2011 roku

 Rok 2011 w kulturze piskiej, śmiało można określić rokiem nadzwyczajnym pod względem gwiazd goszczących w Piszu. Chodzi tu zarówno o osoby  [ ... ]