WOKÓŁ KULTURY
ZNAD PISY
ROZMOWY KLIO...
Najczęściej czytane
| II Regionalny Zjazd Nauczycieli i Miłośników Historii |
|
|
To już niemal tradycja, że Klub Lokalnych Inicjatyw Oświatowych (KLIO) organizuje na wiosnę zjazdy nauczycieli rozmiłowanych w regionalistyce. Ich stałym punktem są wycieczki. W 2007 r. grupa nauczycieli i miłośników historii poznawała nieznane oblicza Ziemi Piskiej. Zapomniane mazurskie cmentarze i nekropole wojenne w Dłutowie, bunkry w okolicach Jeży, zabytkowa architektura Białej Piskiej, ślady po pradawnych mieszkańcach tej ziemi w Długim Kącie i Skomacku, wreszcie Ariańska Góra w Kosinowie i Muzeum Michała Kajki w Ogródku – to tylko główne punkty wyznaczające ubiegłoroczny szlak turystyczny. Dzięki zjazdowi udało się poznać miejsca, które w przyszłości powinny się stać istotnym elementem promocji regionu pod względem turystycznym i kulturowym. W tym roku, w dniach 31 maja - 1 czerwca, dzięki przychylności gminnego i powiatowego samorządu Pisza, Muzeum Ziemi Piskiej i Muzeum Okręgowego w Suwałkach postanowiliśmy zapoznać się z „Tajemniczą Suwalszczyzną”.
Objazd rozpoczął się w Piszu, ale to zwiedzanie Olecka wyznaczyło pierwszy przystanek wyprawy, która w rejonie Borawskich - Bakałarzewa przekroczyła dawną granicę niemiecko-polską. Bunkry w Bakałarzewie okazały się znakomitym punktem widokowym na dolinę Rospudy. Po okolicach oprowadzał nas mgr Ireneusz Chmielewski (Gminny Zespół Szkół w Piszu).
Z kolei naszym suwalskim „cicerone” była mgr Maria Kozikowska (Gminny Zespół Szkół). W tamtejszym Muzeum Okręgowym oglądaliśmy m.in. ekspozycję archeologiczną, a na niej - eksponaty i makiety dokumentujące znaleziska archeologiczne z okolic Pisza. Dobrym jej uzupełnieniem był Festyn Archeologiczny w Szwajcarii k. Suwałk. To świetny pomysł na tak zwane żywe lekcje historii, które pozwalają „namacalnie” zapoznać się z używanym we wczesnym średniowieczu orężem, strojami, ozdobami, ale także z prastarą recepturą litewskich maści, lekarstw (z kłączy tataraku!) i nalewek („żmijówka”!), prezentowanych przez gości z Muzeum Farmacji w Kownie. Festyn jest rokrocznie organizowany w pobliżu cmentarzyska jaćwieskiego. Przed laty prowadziła tam badania jaćwieska ekspedycja archeologiczna, odsłaniając na powierzchni ponad 4 ha, kilkadziesiąt kurhanów. To niezwykłe znalezisko jest dziś częścią skansenu archeologicznego, jak magnes przyciągającego zainteresowanych.
Ze Szwajcarii droga zawiodła do Szurpił, a właściwie pobliskiej Góry Zamkowej. Ponad czterdzieści metrów liczy wzniesienie usytuowane wśród malowniczych jezior. To podobno najpiękniejszy zakątek Suwalszczyzny. W stromych zboczach góry można odczytać potężne niegdyś wały, ślady prowadzącej wzdłuż nich drogi, majdanu – zamieszkanego jeszcze w okresie starożytnym. Podczas walk z Jaćwingami przez kilka miesięcy grodzisko było oblegane przez Krzyżaków, bezskutecznie ponawiających szturmy. Dopiero zdrada pozwoliła zakonnym rycerzom zając niezdobytą niegdyś warownię.
Wieczorem obejrzeliśmy jeszcze dawne nadgraniczne miasteczko Przerośl, które wraz z Bakałarzewem, Filipowem i Raczkami jest przedmiotem projektu „Dolina Rospudy- aktywizacja środowisk lokalnych”. O urokach miasteczka, jak też i o samym projekcie opowiadał nam suwalski nauczyciel, historyk, znany ze swych regionalnych pasji - Jarosław Schabieński, od lat pozostający w bliskich kontaktach również ze środowiskiem piskim.
Następny dzień rozpoczął się od wysłuchania referatu mgr Bożeny Obryckiej (Gimnazjum nr 1 w Piszu) o stosunkach polsko-litewskich w XIX i początkach XX w. Po referacie ograniczony czas umożliwił tylko bardzo krótką dyskusję. Następnie odwiedziliśmy Smolany, parafię w znacznym procencie zamieszkałą przez ludność litewską. Niedzielna Msza Św. w języku litewskim zaskoczyła nas miejscową tradycją śpiewu dwugłosowego. Odprawił ją ks. Jacek Chałko z Białej Piskiej, przez kilka lat proboszcz tamtejszej parafii. To on był naszym przewodnikiem m.in. po Smolanach i Sejnach, skąd dotarliśmy do przepięknie położonego zespołu klasztornego w Wigrach.
Zwiedzanie Wigier było ostatnim punktem naszego objazdu. Potem już tylko powrót do Pisza, któremu towarzyszyły pierwsze próby podsumowań, ale i... planowania następnego Regionalnego Zjazdu Nauczycieli (i Miłośników) Historii. Bo póki co, wszyscy uczestnicy są zgodni, że pomysł takich spotkań, gdzie przygoda łączy się z rozrywką, a ta ostatnia z nauką i poszerzaniem własnych horyzontów – powinien być kontynuowany.
Waldemar Brenda
|
Wydarzenia
| Brak wydarzeń |
ZOBACZ RÓWNIEŻ
| O laureatach „Osobowości Ziemi Piskiej” słów kilka W ostatnich latach zaczęły się mnożyć plebiscyty, rankingi, niemalże referenda na naj- , a jak nie na naj-, to przynajmniej na super - lub hiper [ ... ] |
| Obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej Pisz 2009
|
| Wieczór autorski Wojciecha Kassa Był czwartek. Dzień 9 lutego, godzina 18.00. Miejsce: Izba Regionalna orzyskiego Domu Kultury. Zdarzenie: wieczór autorski Wojcie [ ... ] |
II Regionalny Zjazd Nauczycieli i Miłośników Historii 