WOKÓŁ KULTURY
ZNAD PISY
ROZMOWY KLIO...
Najczęściej czytane
| Spotkanie z Wojciechem Markiem Darskim |
|
Wojtka Darskiego znam już od lat kilkunastu, odkąd tylko Wspólnota Mazurska w Giżycku zaczęła organizować konferencje o tematyce regionalnej, na które i ja, sąsiad z nieodległego przecież Pisza, miałem zaszczyt by zapraszanym. Z perspektywy lat wydaje się, że jednym z głównych sprawców tamtych spotkań był Grzegorz Białuński, dziś profesor Uniwersytetu Warmińsko - Mazurskiego w Olsztynie. Ale żadna z tamtych konferencji nie byłaby tym, czym była, gdyby nie szereg prelegentów, aktywnych dyskutantów czy choćby „zwykłych" słuchaczy, także spoza Giżycka. Erwin Kruk, Janusz Małłek, Grzegorz Jasiński, Paweł Czachorowski, Jan Sekta, Ryszard Należyty, Robert Kempa, Wojciech Łukowski i wielu, wielu innych... Wśród nich, jak zwykle nieco ekscentryczny - Wojciech Marek Darski. Potem wielokrotnie wpadały mi w ręce jego ksiązki, m.in. wydany w 2004r. przez Wspólnotę Kulturową „BORUSSIA" esej pt. „Goniąc kormorany..." z podtytułem „Ballada o Giżycku" oraz „Pocztówki z Mazur" (Warszawa 2005).
Dziwna to książka. Niby przewodnik po miejscach, do których Darskiemu udało się dotrzeć, oparty na osobistych wizytach i rozmowach z mieszkańcami, ale przecież roi się w niej od informacji zaczerpniętych z literatury pięknej i historycznej. To jednak nie wszystko. Bo podczas muzealnej rozmowy sam autor stwierdził, że pisanie tak trochę polega na tym, że jeśli jakiejś historii nie ma, to trzeba ją wymyślić. Więc nad kolejnymi stronami „Bedekera..." unosi się swoisty genius loci, w takiej postaci, jak go Wojciech Darski w danym miejscu odnalazł i odczytał... I może niektórzy będą z takiego stawiania rzeczy czynić zarzut Darskiemu, że myli się w szczegółach, że nie zawsze trzyma się faktów, że popełnia błędy aż nazbyt rażące. Bo jak ocenić taki oto fragment z Pisza: „Za ratuszem, w kierunku rzeki usytuowany jest dawny budynek plebanii ewangelickiej, w którym mieści się Muzeum Ziemi Piskiej"(s. 140)? Baszta miesza się tu z parafią ewangelicką, stara siedziba muzeum z nową... Należy się tylko cieszyć, że Autor trafił na własne spotkanie z czytelnikami... Toteż wsłuchując się w opowieści Wojtka podczas wizyty w MZP, podobnie jak i później, czytając jego książkę (naprawdę interesującą), przypominałem sobie ulubiony wiersz Jerzego Harasymowicza pt. „Muchomor": „a czy ja/ panie/jestem do żarcia// ja/ jestem/abstrakcja". A spotkanie? Jak na czerwcowe, wakacyjno- słoneczne popołudnie, zebrało się całkiem spore grono osób. Słuchaliśmy Wojciecha Darskiego, gdy mówił, czym są dlań Mazury, czym mogą się stać, i czym na pewno stać się nie powinny. Pytania padały także pod adresem Mariusza Piotrowskiego, znanego m.in. z wydawania kolorowego czasopisma pt. „Mazury", ale także z jednego z pierwszych, niezależnych przedsięwzięć prasowych w regionie, które zaowocowało długim żywotem „Gazety Giżyckiej". Waldemar Brenda |
Wydarzenia
| Brak wydarzeń |
ZOBACZ RÓWNIEŻ
| II PISKIE WIECZORY KABARETOWE Pisz - 17 lipca 2010r. Tak się złożyło, że z woli mojego Szefa przypadła mi w udziale ocena tegorocznych „II Piskich Wieczorów Kabare [ ... ] |
| Hasło „Wańkowicz” zawsze fascynowało moją naturę rzeźbiarza Wywiad z rzeźbiarzem Andrzejem Renesem. Rozmawiał Waldemar Brenda. WB.: Pomnik ks. Ignacego Skorupki, pomnik Stefana kard. Wyszyńskiego, p [ ... ] |
| „UWAŻANY ZA WROGA…”
Z KRZYSZTOFEM SYCHOWICZEM
O KOŚCIELE W LATACH KOMUNIZMU
ROZMAWIAŁ WALDEMAR BRENDA
|
Spotkanie z Wojciechem Markiem Darskim
Bardzo się więc ucieszyłem, gdy pewnego wiosennego przedpołudnia zawitał do Muzeum Ziemi Piskiej Mariusz Piotrowski - giżycki edytor, właściciel „Wydawnictwa Mazurskiego" - z propozycją zorganizowania w Piszu spotkania autorskiego, na którym Wojciech Darski mógłby opowiedzieć o swojej najnowszej książce (wydanej właśnie przez M. Piotrowskiego). Przyjęliśmy propozycję i oto 22 czerwca 2009r. w ramach „Spotkań Muzealnych" piski Ratusz gościł autora „Mazur od środka. Bedekera dla przyjaciół".