WOKÓŁ KULTURY
ZNAD PISY
ROZMOWY KLIO...
Najczęściej czytane
| Wieczór autorski Stanisława Srokowskiego w piskim muzeum |
|
Już od blisko 12 lat w Muzeum Ziemi Piskiej odbywają się „Spotkania Muzealne” ze znanymi postaciami polskiej nauki, kultury i sztuki. W środę 7 września 2011 roku w podziemiach ratusza, w piskiej „twierdzy” humanistów, gościł Stanisław Srokowski, pisarz – poeta, prozaik, dramaturg, krytyk literacki, publicysta, twórca blisko 50 książek, który od lat opowiada w swej twórczości dzieje polskich Kresów. Postać, pomimo że niepromowana przez media, to bardzo interesująca, chociażby ze względu na propagowane przez nią wartości patriotyczne.
Stanisław Srokowski, kresowianin, urodził się w niewielkiej miejscowości w woj. Tarnopolskim. W 1945 roku, mając zaledwie 9 lat, w wyniku represji opuścił na zawsze swoje rodzinne strony. Wraz z rodzicami osiedlił się w województwie szczecińskim. Jako dziecko, był świadkiem bestialskich mordów wykonywanych przez oddziały ukraińskich nacjonalistów na ludności polskiej mieszkającej na obszarach dawnych województw Rzeczpospolitej.
W piskim muzeum pisarz promował powieści: „Ukraiński kochanek”, „Zdrada” oraz „Ślepcy idą do nieba”, których tematem przewodnim jest historia Kresów Wschodnich i żyjących tam ludzi. Znaczącą część w książkach Srokowskiego zajmuje problem ludobójstwa dokonanego na obywatelach polskich przez oddziały OUN i UPA w latach 40-tych XX wieku. Tej kwestii pisarz poświęcił najwięcej uwagi. Z charakterystycznym dla Kresowiaków zaśpiewem Srokowski opisywał – malując słowem, przybyłym na spotkanie mieszkańcom Pisza i okolic, rodowód Kresów, począwszy od etymologii pojęcia Kresy, którego tak na marginesie po raz pierwszy użył Wincenty Pol w wierszu „Pieśń o ziemi naszej”. Sednem wykładu była próba zwrócenia uwagi słuchaczy na dwa aspekty. Po pierwsze na temat ludobójstwa i pamięci o nim we współczesnej polityce państwa polskiego i w edukacji międzypokoleniowej, a także na nacjonalizm ukraiński, który w latach 40-tych ubiegłego wieku doprowadził do polityki nienawiści wobec Polaków, a ostatecznie do mordów na nich. Co do tego ostatniego zagadnienia, Stanisław Srokowski wspomniał także o cienkiej granicy między wczoraj a dziś. Po niemal siedemdziesięciu latach nacjonalizm ukraiński jest tak samo mocny i widoczny jak wówczas w tym strasznym dla Kresowiaków czasie. Aż trudno uwierzyć, że obecnie na oczach całego świata, na ulicznych manifestacjach, gdzie zbierają się tysiące młodych Ukraińców, promuje się i gloryfikuje nazistowską Dywizję SS „Galizien” (powołana do istnienia 20 lipca 1943 r. a sformowana z Ukraińców) i że dziś bohaterem narodowym jest Stepan Bandera - kat polskości, któremu wznosi się pomniki. Pomimo wielu głosów środowisk polskich, żydowskich, czy Parlamentu Europejskiego przeciwko Banderze, to we Wschodniej Ukrainie, czyli tam, gdzie do 1939 roku była kolebka polskości, uznawany jest obecnie za ukraińskiego bohatera narodowego.
Srokowski podczas piskiego spotkania zwrócił także uwagę na istotną kwestię dotyczącą relacji międzykulturowych. Na Kresach od wieków żyli obok siebie Polacy, Rusini, Ukraińcy, Żydzi, Litwini, Niemcy, Tatarzy, katolicy, prawosławni, greko-katolicy, protestanci, wyznawcy judaizmu. Z dnia na dzień stali się sobie obcy, stali się wrogami a nawet oprawcami. Często dochodziło do rozłamów w rodzinach, gdzie opowiadając się po którejś ze stron, brat stawał przeciw bratu.
Cieszę się, że mogłem uczestniczyć w spotkaniu ze Stanisławem Srokowskim, a jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że w spotkaniu z pisarzem uczestniczyła młodzież z Zespołu Szkół Zawodowych w Piszu, nie pomijając oczywiście nauczycieli i przedstawicieli innych zawodów tego świata.
Autor „Ukraińskiego Kochanka” nie jest promowany w żadnych mediach, a to, o czym pisze, nie wpisuje się w obecnie panujące trendy. Zresztą świadczy o tym dzisiejsza polityka edukacyjna, ujmując z programu nauczania godziny historii, prowadzi do ogólnonarodowej niepamięci, szczególnie wśród młodszego pokolenia. Wiedza o Polsce, jej historii i kulturze, po prostu nie jest w modzie albo nie jest wygodna. Podążając za myślą przewodnią powieści Srokowskiego, wołam… Pamiętajmy o Kresach! Pamiętajmy o ziemiach dawnej Rzeczpospolitej i Polakach wciąż tam mieszkających! To stamtąd pochodzą najwięksi naszego narodu: poeci, pisarze, aktorzy, naukowcy, A. Mickiewicz, J. Słowacki, T. Łomnicki, Cz. Miłosz i wielu, wielu innych. (B.T.)
|
Wydarzenia
| Brak wydarzeń |
ZOBACZ RÓWNIEŻ
| Bo co to znaczy wolność?
Z Waldemarem Brendą, historykiem, kustoszem Muzeum Ziemi Piskiej w Piszu rozmawiał Marek Truszkowski
|
| Człowiek książki... Waldemar Mierzwa „To ludzie książki” usłyszałem nie tak dawno o pewnej wielopokoleniowej rodzinie, którą widuję systematycznie na drodze do biblioteki. „L [ ... ] |
| Kazimierz Orłoś o Mecenasie Mireckim 11 marca 2011r. Rada Miejska w Piszu przyjęła uchwałę o nadaniu jednej z ulic imienia "Mecenasa Andrzeja Stefana Mireckiego". Mecenas był wie [ ... ] |
Wieczór autorski Stanisława Srokowskiego w piskim muzeum