Warto przeczytać Mieczysław Orłowicz - reedycja

ZNAD PISY

ROZMOWY KLIO...

Odsłon : 143870

Mieczysław Orłowicz - reedycja
(4 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)

Orlowicz_fotoGdy w połowie lutego, w sobotni poranek, zjawiłem się w Muzeum na dyżurze, czekała mnie tam mała niespodzianka...niewielka, kartonowa paczuszka. Jej zawartość to książka. Jedna z ciekawszych, jakie przyszło mi czytać na temat Warmii i Mazur.

 

 

Ilustrowany przewodnik turystyczny po Mazurach Pruskich i Warmii” Mieczysława Orłowicza po raz pierwszy ukazał się drukiem w 1923r. we Lwowie, choć przecież de facto książka powstała dobre 10 lat wcześniej, gdy polski podróżnik po raz kolejny peregrynował po ówczesnych Prusach Wschodnich. Do wybuchu wielkiej wojny praca Orłowicza nie zdążyła się ukazać. Było to dopiero możliwe w latach dwudziestych, co zresztą odbiło się korzystnie na publikacji, bo raz - że autor mógł materiał uaktualnić, a dwa – że w 1923r. zainteresowanie tematyką wschodnipruską/ warmińsko- mazurską w Polsce było nieco rozbudzone przez okoliczności, w jakich został na tym obszarze przeprowadzony plebiscyt (1920r.).

 

Mimo, że ktoś nazwał „Przewodnik...” namiastką popularnej encyklopedii o Warmii i Mazurach okresu międzywojennego, to o książce przypomniano sobie ponownie dopiero w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Potrzeba ponownego zdefiniowania regionu po upadku komunizmu sprawiła, że „Ilustrowany przewodnik...” Orłowicza wznowiono nakładem olsztyńskiej Agencji Wydawniczej „Remix” w 1991, w opracowaniu Grzegorza Jasińskiego, Roberta Traby i Andrzeja Rzempołucha. Książka, firmowana przez „Bibliotekę Borussi” stała się jednym z wydawniczych bestsellerów, wraz z reedycją „Historii Mazur” Maxa Toeppena wertowaną na wszystkie strony przez poszukiwaczy regionalnych ciekawostek i nie tylko.

 

Dobrze się więc stało, że w ubiegłym roku z inicjatywy Stowarzyszenia „Dom Warmiński” oraz władz samorządowych powiatu braniewskiego ukazał się reprint pierwszego wydania przewodnika, uzupełniony przez wydawców współczesnymi opisami i kolorowymi fotografiami wybranych miejscowości, uznanych za szczególną atrakcję regionu. Od razu trzeba zaznaczyć, że dobór miejsc zakwalifikowanych do tej drugiej części robi wrażenie przypadkowego. Dlaczego Nowa Pasłęka czy Płoskinia, a nie np. Krutyń czy Wojnowo? Dlaczego Lelkowo czy Łajsy a nie Pranie czy Hejdyk? Dlaczego nie znalazł się w takim wykazie Pisz, nabierający nowego oblicza w wyniku rewitalizacji rynku, czy Biała Piska - wciąż czekająca na swego odkrywcę miejscowość o bardzo wdzięcznych elementach dawnej architektury. Inna rzecz, że takich pominiętych miejsc na mapie regionu można by znaleźć setki, a przecież autorzy musieli dokonać jakiejś selekcji. Czy dokonali słusznej, to już kwestia indywidualnej oceny. Zostawmy to jednak i potraktujmy jako mniej istotny drobiazg.

 

Dla nas przecież najważniejsza jest zasadnicza, czyli orłowiczowska część wznowionej książki. A trzeba przyznać, że tu inicjatorzy wykonali ogromną pracę. Przede wszystkim wyszli ze słusznego założenia, że reprint powinien jak najwierniej odpowiadać oryginałowi. W tym celu nawiązano kontakt ze spadkobierczyniami naszego podróżnika oraz z panią Grażyną Jaśkowiak, Dyrektor Biblioteki Uniwersytetu Gdańskiego, która wyszukała w przepastnych zbiorach podległej sobie instytucji, możliwie najlepiej zachowany egzemplarz wydania z 1923r. i zgodziła się go udostępnić do celów edytorskich. Niebagatelne były też ponoć problemy techniczne, np. z doborem właściwej czcionki, możliwie najbliższej oryginałowi, która pozwoliłaby na jak najwierniejsze zachowanie układu treści. Dzięki temu otrzymaliśmy książkę nie tylko ważną i potrzebną ze względów merytorycznych, ale oddającą również klimat i ducha epoki, w której po raz pierwszy trafiła w ręce czytelników.

 

I tu znowu drobny mankament, z cyklu „coś za coś”. Mała czcionka utrudnia lekturę! Za to kieszonkowy format ułatwia noszenie przewodnika w każdej sytuacji, co dla potencjalnego turysty ma przecież ogromne znaczenie! Sztywna okładka zapowiada trwałość! Niewielkie formatem ilustracje pochodzące z oryginału sprawiają, że określenie „ilustrowany...” pozostawia pewien niedosyt. Za to, gdy weźmie się „Przewodnik...” do ręki, to nie tylko bardzo szczegółowe wiadomości - często o miejscach, których dziś nie ma - ale także urok pięknej polszczyzny sprawiają, że do książki Mieczysława Orłowicza będzie się chciało wracać.

 

Można właściwie powiedzieć, że dziś się już takich przewodników nie pisze. Może dałoby się dzieło Orłowicz porównać tylko do dawnych, przedwojennych przewodników? Dla mnie takim niedoścignionym punktem odniesienia jest „Wilno. Przewodnik turystyczno -krajoznawczy” prof. Juliana Kłosa, wydany przed wojną dwukrotnie. Jego reprint z 1990r. zabieram zawsze w podróż na tę piękną ziemię kresową, gdzie każdy kamień zdaje się przemawiać...

 

A wracając do Orłowicza, to najnowsza reedycja jego książki była możliwa dzięki dofinansowaniu ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007 – 2013. Inicjatorom wydania przewodnika gratuluję pomysłu! A Starostwu Braniewskiemu dziękuję za podesłanie egzemplarza na adres Muzeum Ziemi Piskiej.

Waldemar Brenda

 

Ilustrowany przewodnik turystyczny po Mazurach Pruskich i Warmii Mieczysława Orłowicza ujęciu współczesnym. Reprint i nowe opisy wybranych miejscowości, Braniewo 2011.

 
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Wydarzenia

Brak wydarzeń
Maj 2012
N P W Ś C P S
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2