Warto przeczytać O Krzyżakach w 600 lat po Grunwaldzie

ZNAD PISY

ROZMOWY KLIO...

Odsłon : 143871

O Krzyżakach w 600 lat po Grunwaldzie
(23 głosów, średnia ocena 4.39 na 5)

okadka ksizki W 2010r. obchodziliśmy 600 –lecie jednej z największych bitew średniowiecza. Dnia 15 lipca 1410r. na polach grunwaldzkich starły się dwa sąsiadujące organizmy polityczne – będący u szczytu potęgi Zakon Krzyżacki w Prusach i dopiero wspinające się ku przyszłej sławie państwo polsko –litewskie. To wtedy gwiazda zakonu zaczęła blednąć. A jagiellońska unia dopiero miała z siebie wyłonić Rzeczpospolitą Obojga Narodów.

 

Przez następne stulecia zarówno sama bitwa jak i stosunki polsko-krzyżackie obrastały mitami. Po polskiej stronie wyrastał z nich obraz Krzyżaka jako  nieomal bestii, ucieleśnienia prusko- niemieckiego ducha agresji, istniejącego tylko po to, by realizować Drang nach Osten przeciwko Słowiańszczyźnie.

 

Ten stereotyp szczególnie nośny wydawał się w okresie dziewiętnasto - i dwudziestowiecznej polityki germanizacyjnej (to w takiej atmosferze Henryk Sienkiewicz pisał swoich znakomitych przecież „Krzyżaków”), a potem w latach ostatniej wojny i polskiego wyczulenia na niemieckie dążenia „rewanżystowskie” po 1945r. (całkiem realne, nawet gdy uwzględnimy wygodne dla polskich komunistów podkręcanie tej atmosfery wzajemnej nieufności).

 

Z niemieckiej strony w czasie I wojny światowej i okresie powojennym również podtrzymywano mit Grunwaldu. Zgodnie z jego „germańskim” przekazem odpowiedzią na tamtą klęskę miało być zwycięstwo pod Tannenbergiem w 1914r.

W ostatnich latach obchody kolejnych rocznic bitwy na polach między Stębarkiem a Grunwaldem miały już nieco inny charakter. Widać to szczególnie przy okazji 600 –lecia. Tym razem nie chodziło o polityczne wykorzystanie wydarzenia a raczej o przypomnienie ważnej, choć odległej w czasie historii, o pogłębienie i upowszechnienie wiedzy, o promocję regionu, o zorganizowanie atrakcyjnego widowiska, o zabawę.

 

Symbolem tego nowego patrzenia na Grunwald było m.in. zaproszenie na uroczystości Bruno Platera z Wiednia - obecnego Wielkiego Mistrza Zakonu. Korzystając z tych rocznicowych obchodów (bo do 600 –lecia Grunwaldu dodać należy 800-lecie urodzin pierwszego biskupa warmińskiego Anzelma, który był przecież członkiem Zakonu Krzyżackiego) Uniwersytet Warmińsko – Mazurski zorganizował międzynarodowe spotkanie naukowców zajmujących się dziejami zakonu i osób z Zakonem Krzyżackim związanych. W efekcie zainicjowanej wówczas dyskusji powstała wartościowa publikacja pt. „Zakon krzyżacki w historii, ideologii i działaniu – symbole dziejowe”. Książka przygotowana do druku przez uniwersyteckiego historyka Jana Gancewskiego, a poprzedzona wstępem dziekana Wydziału Humanistycznego UW-M Norberta Kasparka, zawiera polskie i niemieckie wersje językowe ośmiu wystąpień.

Omawiając publikację, można się pokusić o posegregowanie zamieszczonych w niej tekstów według kilku kategorii. Nie jest to wprawdzie podział wyznaczony przez redakcję „Zakonu krzyżackiego…”, gdyż odzwierciedla on jedynie punkt widzenia autora niniejszej recenzji.

 

Przede wszystkim są to wystąpienia traktujące o mało nam znanych dwóch ostatnich wiekach dziejów zakonu. Wielki Mistrz Bruno Platter zaprezentował tekst pt. „Zakon krzyżacki dzisiaj na tle charakterystycznych, historycznych cech jego działalności”. Zajął się w nim tymi formami pracy współczesnych „Krzyżaków”, które mają swe źródła w przeszłości: działalnością socjalno- charytatywną, kulturalną i pedagogiczną, społeczną i światopoglądową. Zwierzchnik zakonu uwzględnił także symbole duchowe swego zgromadzenia: krzyż i płaszcz zakonny, patronów, charyzmat. Osobną część jego wystąpienia stanowiła próba pobieżnego przedstawienia najnowszych dziejów zakonu, jego relacji z reżimami totalitarnymi, prześladowań, odbudowy po II wojnie światowej oraz podziału organizacyjnego na prowincje i baliwaty.

 

Wystąpienie Plattera można uznać za pewnego rodzaju wprowadzenie. Do części z poruszanych przez niego wątków nawiązywali niektórzy z kolejnych mówców. Frank Bayard z Centralnego Archiwum Zakonu Krzyżackiego w Wiedniu zatytułował swoje wystąpienie „Zmiana czasów – czasy w zmianach. Długi XIX wiek”. Punktem wyjścia dla jego rozważań była decyzja Napoleona Bonaparte o rozwiązaniu zakonu na terenie Związku Reńskiego, podjęta w 1809r. Wymusiło to coraz silniejsze związki zgromadzenia z domem panującym Habsburgów. W oparciu o Austrię mogło ono funkcjonować a nawet się rozwijać. M.in. w 1837r. odbudowano żeńską gałąź zakonu. Powołano Instytut Marianów, otwierający furty zakonne dla osób spoza „dobrze urodzonych”, rozwijano szpitalnictwo. Problemem jednak pozostawała kwestia materialnego zabezpieczenia zakonu. Sytuacja zmieniła się radykalnie (na niekorzyść) po zakończeniu I wojny światowej i rozpadzie monarchii Habsburgów. Szczególnie dramatyczne losy zaczęły się wraz z przejęciem przez A. Hitlera kontroli nad Austrią w 1938r., gdy zapadła decyzja nowej władzy o rozwiązaniu zakonu. Trzeba przyznać, że ten fakt nieco weryfikuje patrzenie na „Krzyżaków” z popularnej w Polsce perspektywy, gdy dostrzegano w nim właśnie ten symbol niemieckiej ekspansywności i panowania.

 

Drugi blok tematyczny obecny w książce, to postrzeganie tradycji zakonnych na przestrzeni ostatnich dwóch stuleci. Udo Arnold z Uniwersytetu w Berlinie zajął się tematem „Zakon krzyżacki jako obiekt ideologii politycznej w wiekach XIX i XX”. W krótkim tekście autor starał się ukazać, jak w Polsce i w Niemczech postrzegano zakon m.in. w literaturze, publicystyce, filmie i plakacie. Z jego tekstem w jakiś sposób koresponduje interesujący artykuł Dariusza Radziwiłowicza z Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego pt. „Wykorzystanie tradycji grunwaldzkiej przez polskie ugrupowania polityczne w walce o granice niepodległej Rzeczypospolitej w latach 1918 – 1920”. Artykuł ciekawy, choćby z tego względu, że ukazuje tytułową problematykę przez pryzmat koncepcji politycznych dwóch najważniejszych obozów ideowych międzywojnia – piłsudczyków i endecji. To zresztą w publicystyce tego drugiego środowiska - jako szczególnie wyczulonego na problem niemiecki i problem polskich granic zachodnich i północnych – tematyka grunwaldzka pojawiała się szczególnie często.

 

Trzy artykuły dotyczą średniowiecznych dziejów Zakonu Krzyżackiego. Ks. Alojzy Szorc z UW-M w Olsztynie zajął się problematyką wzajemnych relacji zakonu i wyrastającej zeń diecezji warmińskiej („Diecezja warmińska a zakon krzyżacki 1243 -1525”), Kazimierz Grążawski z Olsztyna zaprezentował ciekawy przyczynek do dziejów konfliktu polsko-krzyżackiego z lat 1409 -1411 („Pierwsza faza Wielkiej Wojny – zajęcie przez zakon krzyżacki ziemi dobrzyńskiej w 1409 roku”), zaś Jan Gancewski poświecił swoją uwagę „Wybranym aspektom gospodarczym z dziejów zakonu w XV stuleciu”. Mogłoby się wydawać, że z tym aspektem „średniowiecznym” polski czytelnik jest chyba nieźle obeznany, choćby z racji całkiem obszernej literatury zarówno naukowej jak i popularnej. Tym niemniej zaprezentowane przez trzech olsztyńskich historyków problemy wprowadzają pewne novum (zwłaszcza do tej obiegowej wiedzy o zakonie) i zasługują na uwagę. A może nawet szkoda, że twórcy książki ograniczyli się do tylko tych trzech zagadnień? Pewnie byłoby interesujące zapoznanie się z wynikami niemieckich badań w zakresie państwa zakonnego w Prusach, jego ekspansji militarnej i politycznej?

 

I wreszcie kolejne zagadnienie obecne w omawianej publikacji, to kwestia spuścizny zakonnej we współczesnej Polsce. Tu niestety zamieszczono tylko jeden artykuł, za to nejobszerniejszy w całej publikacji. Izabela Lewandowska z olsztyńskiego uniwersytetu zajęła się „Zamkami państwa krzyżackiego w północno-wschodniej Polsce po II wojnie światowej (1945 -2005)”. Na tle powojennych losów krzyżackich budowli obronnych autorka skoncentrowała się na dwóch obiektach – w Giżycku i Nidzicy – wskazując na całkowicie przeciwstawne efekty podejmowanych w obu przypadkach działań konserwatorsko-adaptacyjnych.

 

Wypada odnotować, że właśnie w tekście I. Lewandowskiej pojawił się wątek piskiego zamku, jako tego, który utracił swe militarne i użytkowe znaczenie jeszcze w XVIIIw. I tu pozwolę sobie na kilka drobnych korekt. Mianowicie wydaje się, że przyczyną podupadania zamku w Piszu była nie tylko epidemia dżumy w 1709r. (jak uważa autorka na s. 241), ale głównie przesunięcie granic w wyniku drugiego rozbioru Polski, gdy Pisz stracił swe znaczenie nadgranicznej twierdzy. Wtedy zapewne nastąpiła niwelacja wałów i umocnień opasujących miasto, a mury zamkowe zaczęto rozbierać. Autorka podaje datę tej rozbiórki 1837r., ale na zachowanym planie miasta z 1799r. widać już brak znacznych fragmentów zamkowych fortyfikacji. Rzeczywiście w roku 1945r. nastąpiło zniszczenie większej części budynków stojących w obrębie dawnego zamku (wyznaczona przez nie przestrzeń jeszcze długo po wojnie nosiła nazwę pl. Zamkowego) ale część średniowiecznych murów ostała się aż do lat sześćdziesiątych XXw., gdy przy porządkowaniu parku miejskiego nad Pisą zostały całkowicie rozebrane. Do czasów współczesnych pozostały po nich resztki, nie przez wszystkich mieszkańców Pisza i turystów kojarzone z dawnym zakonem.

 

Warto też podaną przez I. Lewandowską literaturę na temat zamku nad brzegami Pisy uzupełnić o kilka wartościowych tytułów. Jedną z pierwszych prac było opracowanie Joanny Maciejewskiej pt „Z dziejów zamku krzyżackiego w Piszu” („Komunikaty Mazursko- Warmińskie”, nr 2, 1960). W latach dziewięćdziesiątych temat piskiego zamku wywołał Bogusław Dybaś artykułem pt. „Koncepcja ufortyfikowania Pisza z początku XVII wieku. Przyczynek do projektowania nowożytnej twierdzy bastionowej” („KMW”, nr 4, 1995) oraz Piotr Olszak. Ten ostatni podjął próbę zrekonstruowania zamku w tekście „Budownictwo wojenne Pisza i okolic od średniowiecza po wiek XVIII” („Znad Pisy”, nr 8, 1999, s. 41 -56).

 

Podsumowując książkę pod redakcją Jana Gancewskiego o Zakonie Krzyżackim, trzeba stwierdzić, że stanowi ona ciekawe spojrzenie na różne aspekty funkcjonowania Zakonu Krzyżackiego w Europie oraz jego współczesną działalność i recepcję. Rzecz jasna nie wyczerpuje całości zagadnienia, ale przecież nie taka była intencja zarówno organizatorów spotkania w 2010r., jak i wydawców. Chodziło raczej o rzucenie nowego strumienia światła na historię zakonu, co pozwoliłoby odejść od stereotypów i mitów. A to się z pewnością udało. Wydanie ksiązki w dwóch językach umożliwi upowszechnienie wyników olsztyńskiej dyskusji w różnych kręgach, co też stanowi wartość, zasługująca na podkreślenie.

Waldemar Brenda

 

Zakon krzyżacki w historii, ideologii i działaniu – symbole dziejowe. Der Deutsche Orden In Geschichte, deologie und Wirkung – historische Symbole”, praca zbiorowa pod redakcją naukową Jana Gancewskiego, Olsztyn 2010.

 

 
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Wydarzenia

Brak wydarzeń
Maj 2012
N P W Ś C P S
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2