Warto przeczytać Z DZIEJÓW KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO I EWANGELICKIEGO NA POGRANICZU POWIATÓW MRĄGOWO I PISZ

ZNAD PISY

ROZMOWY KLIO...

Odsłon : 143877

Z DZIEJÓW KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO I EWANGELICKIEGO NA POGRANICZU POWIATÓW MRĄGOWO I PISZ
(22 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)
   Ubiegły rok wzbogacił rynek książki regionalnej o kolejny tytuł, wypuszczony z badawczego warsztatu ks. Krzysztofa Bielawnego. Tym razem duchowny, dyrektor Archidiecezjalnego Domu Rekolekcyjnego w Gietrzwałdzie, Duszpasterz Młodzieży i jednocześnie doktor nauk humanistycznych, wydał znaczących rozmiarów opracowanie na temat dziejów Kościoła katolickiego i ewangelickiego w południowej części starostwa szestneńskiego, czyli na terytorium leżącym na styku dzisiejszych powiatów Pisz i Mrągowo (parafie w Nawiadach, Ukcie, Pieckach). Dla Autora ta ziemia to jednak coś więcej niż tylko przedmiot zainteresowania. Parafia Nawiady jest przecież miejscem jego pochodzenia i to właśnie przywiązanie do Małej Ojczyzny wydaje się bardzo widoczne zarówno w tej, jak i kilku poprzednich publikacjach księdza – doktora.

 

bielawny

 

   Mamy w recenzowanej pracy opowieść o najdawniejszych, bo jeszcze pogańskich dziejach tej krainy jak również omówienie czasów krzyżackich. Stanowi to jakby wprowadzenie do głównych zagadnień, w które Autor zaczyna się wgłębiać wraz z nadejściem reformacji. Podczas lektury książki poznajemy zarówno historię poszczególnych miejscowości, powstawanie i rozbudowę sieci parafialnej, rozwój szkolnictwa i charakterystykę występujących w regionie cmentarzy. Autor przypomina opinie, za pomocą których charakteryzowano ludność mazurską w XIX., czyli wtedy, gdy tzw. „problem mazurski” zaistniał dla władz pruskich (niemieckich). Interesujący jest również niewielki rozdział, w którym ks. K. Bielawny podjął próbę omówienia życia katolików (parafia w Mrągowie) w ówczesnym ewangelickim otoczeniu, co nie zawsze można było uznawać za sielankowe sąsiedztwo.

  Sytuacja uległa radykalnej odmianie wraz z zakończeniem II wojny światowej. Na skutek zmian politycznych i demograficznych, odwróceniu uległy proporcje ludności katolickiej i ewangelickiej.    Zmieniło się więc oblicze kulturowe i religijne całego regionu. W książce poświecono tej problematyce nieco miejsca, zwłaszcza w kontekście losów świątyń poewangelickich, które w nowych warunkach przejmowały coraz liczniejsze społeczności katolickich osadników.

Ostatnie cztery rozdziały poświęcono życiu Kościoła katolickiego w parafiach Nawiady, Piecki, Ukta i Ruciane po 1945r. Omówiono początki tych parafii (już jako parafii katolickich), zmiany ich granic, problematykę bytu materialnego, remontów świątyń i budynków kościelnych, budowy nowych plebanii itp. Do lektury zachęcają również rozdziały traktujące o działalności ewangelizacyjnej Kościoła oraz życiu sakramentalnym i duszpasterstwie. Jak widać z tego pobieżnego przytoczenia zagadnień, poruszanych przez ks. Krzysztofa, książka w swej wielowątkowej konstrukcji wydaje się naprawdę interesująca. Czasem zdarzą się wprawdzie powtórzenia lub drobne niekonsekwencje, wynikające  najprawdopodobniej ze zbyt pośpiesznej pracy redakcyjnej. Czasem może zabraknie pełniejszego przedstawienia jakiegoś wątku (jak choćby wzajemnych relacji staroobrzędowców z ewangelikami i katolikami), z czego nawet trudno czynić jakiś specjalny zarzut. Po prostu taka była koncepcja Autora. Całość, naładowana faktografią, stanowi naprawdę wartościową lekturę dla każdego miłośnika dziejów Mazur.

   Jednak książka Krzysztofa Bielawnego pt. „Kościół katolicki i ewangelicki…” posiada jeszcze jedną wartościową cechę. Gdy wrócimy na pierwszą stronę okładki, warto zastanowić się nad podtytułem: „Studium historyczno – ekumeniczne”. Szerzej wyjaśnia go biskup pomocniczy warmiński Jacek Jezierski we wstępie „Do Czytelnika”: „Po wiekach konfrontacji, jawnej wrogości i wykluczeń, a przynajmniej niechęci lub obojętności, rozpoczął się czas spotkań, rozmów, odkrywania chrześcijańskiego braterstwa oraz ekumenicznych przyjaźni (…). Stopniowo są wyburzane mury wzajemnych uprzedzeń, podejrzeń oraz oskarżeń, bariery nie tylko teologiczne, co historyczne oraz psychologiczne. Ekumenizm jest jednak procesem, który wymaga czasu (…). Istnieje wiele form i poziomów ekumenicznej dążności, dialogu i współpracy. Należy do nich również ekumeniczne spojrzenie na dzieje.” W podobnym duchu napisał swój adres „Do Czytelnika” ks. biskup Rudolf Bażanowski, zwierzchnik Diecezji Mazurskiej Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego: „Każde dzieje uczą nas pokory. Przypominają nie tylko o tym, co było, ale także wskazują na to, że nasze tu i teraz szybko odchodzi w przeszłość, oraz na to, że jesteśmy odpowiedzialni za przejęte dziedzictwo (…)”. Te zaczerpnięte z obu biskupów cytaty pomagają zrozumieć, dlaczego czytając opracowanie księdza Bielawnego, widziałem w nim tak wiele życzliwości dla wszystkich poprzednich gospodarzy naszej krainy. Dla Autora, tkającego nić swej opowieści ponad wyznaniowymi sporami (co nie znaczy, że takowe są w książce pomijane; nie stanowią jednak nigdy głównej osnowy), obecne na tej ziemi kościoły (a może wzorem Autora powinno się tu zastosować liczbę pojedynczą, choć z dwoma różnicującymi przymiotnikami – Kościół katolicki i ewangelicki?) miały do spełnienia ważkie zadanie. Próbą odpowiedzi, jaką rolę obydwa kościoły odgrywały w tej części Mazur, jest właśnie książka ks. Krzysztofa Bielawnego.

 (wb)

 

* Ks. Krzysztof Bielawny, Kościół katolicki i ewangelicki na przestrzeni sześciu stuleci w południowej części starostwa szestneńskiego. Studium historyczno- ekumeniczne”, Olsztyn 2009, ss. 495.

 
Komentarze (1)
prosze o informacje
1 sobota, 08 maja 2010 15:42
historyk
Bardzo prosze o informacje gdzie ta ksiązeczka jest jeszcze dostępna w sprzedaży
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Wydarzenia

Brak wydarzeń
Maj 2012
N P W Ś C P S
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2