WOKÓŁ KULTURY
ZNAD PISY
ROZMOWY KLIO...
Najczęściej czytane
| ZIEMIA PISKA W ARCHIWACH PRL... odc. 4. |
|
„Taśma magnetofonowa o treści antypaństwowej…” czyli parodia przemówienia Władysława Gomułki kolportowana w Piszu. Dokumenty z 1975r. Pamiętam, jak na początku lat osiemdziesiątych usłyszałem parodię przemówienia Władysława Gomułki. Nie przypuszczałem wtedy, że prawie trzydzieści lat później podczas kwerendy w zasobach Instytut Pamięci Narodowej natknę się na obszerne fragmenty tego samego tekstu, wśród dokumentów wytworzonych przez Służbę Bezpieczeństwa w Piszu w 1975r. Treść tego rzekomego przemówienia I sekretarza KC PZPR (w latach 1956 -1970) Władysława Gomułki – jak wynika z pisma skierowanego do Naczelnika Wydziału III ds. SB w Olsztynie, z upoważnienia kpt. J. Michalczewskiego podpisanego przez por. R. Stępniaka z KP MO w Piszu, informującego o krążących po mieście „antypaństwowych” nagraniach - została nieświadomie udostępniona przez jednego z trzech mieszkańców Pisza komuś znajomemu - tajnemu współpracownikowi SB. Ten wysłuchał nagrań i prawdopodobnie pożyczył, pewnie pod pretekstem skopiowania lub udostępnienia innym znajomym. W rzeczywistości przekazał taśmę prowadzącemu go funkcjonariuszowi SB, który nagranie przepisał na maszynie (fragmenty nagrania były niewyraźne - w maszynopisie zaznaczono je kropkami) a następnie razem z taśmą odesłał do Służby Bezpieczeństwa w Olsztynie. Prośba o zwrot taśmy może oznaczać, że aby uniknąć zdemaskowania agenta, taśma miała być zwrócona właścicielowi. Pracownik SB z Pisza w piśmie przewodnim do swych olsztyńskich zwierzchników zwrócił się z prośbą o umożliwienie mu dalszych działąń wyjaśniających sprawę nagrań. Chodziło głónie o zgodę na ustalenie innych posiadaczy zakazanych taśm lub osób ich słuchających. Dopiero wtedy byłoby możliwe wzywanie tych osób na "rozmowy". Wydaje się, że bez określenia możliwie najszerszego kręgu osób zamieszanych w "sprawę", z punktu widzenia "bezpieki" mogłoby się przyczynić do ujawnienia źródła przecieku, czyli własnie zdemaskowania donosiciela.
Ciekawa wydaje się bliższa analiza treści satyrycznego dokumentu. Najwięcej w nim odniesień do wydarzeń z drugiej połowy lat sześćdziesiątych – wojny izraelsko - arabskiej (1967), wizyty gen. De Gaulle`a w Polsce (1967), wydarzeń marcowych (1968), inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację (sierpień 1968) i postaci Mieczysława Moczara, ministra spraw wewnętrznych (1964 -1968) oraz Edwarda Ochaba –przewodniczącego Rady Państwa (1964 -1968). To mogłoby sugerować, że nagranie – na świeżo komentujące wydarzenia z okresu 1967 -1968 - powstało wkrótce po nich, czyli pod koniec lat sześćdziesiątych lub najpóźniej na początku lat siedemdziesiątych. Datowanie pozwala bliżej określić ten fragment „przemówienia”, który odwołuje się do trwającej wojny w Wietnamie i do amerykańskiej prezydentury Richarda Nixona (1969 -1974). Stwierdzenie o upływających „latach codziennych” (od wydarzeń marcowych?) i o „podzwonnym dla Nixona” wskazujące na schyłkowe rządy prezydenta USA, może oznaczać, że tekst (lub ta jego część) powstała właśnie w (przed?) 1974r. Takie umieszczenie „przemówienia” w czasie jest o tyle istotne, że przecież nie była to jedyna parodia tow. „Wiesława” (niektóre z nich wykonywał Wiesław Dymny w Piwnicy pod Baranami” bodajże już w 1962r.).
Nie wiemy, w jaki sposób nagranie trafiło do Pisza. Adresowane do studentów, powstało zapewne w tym środowisku (lub w którymś z kabaretów działających w miastach akademickich - może Internauci pomogą ustalić autorstwo?), i być może zostało przywiezione przez jakiegoś piskiego studenta… Można się zastanawiać, czy niewyraźne, wykropkowane fragmenty były spowodowane niską jakością nagrania, czy też np. oklaskami rozbawionej publiczności, zagłuszającymi niektóre partie „przemówienia”. W takim przypadku nagranie zostałoby dokonane amatorsko podczas występu kabaretowego i potem powielane. Tą drogą mogło znaleźć się w posiadaniu owych trzech (co najmniej) mieszkańców Pisza. A potem trafiło w ręce „bezpieki”…
Nie znamy dalszego biegu tej sprawy. Trudno w tej chwili powiedzieć, czy stosowne rozmowy „profilaktyczne” zostały przeprowadzone. Warto jednak podkreślić, że żywotność tego satyrycznego tekstu musiała być duża, skoro znany był w całym kraju również w latach osiemdziesiątych. A współcześnie można go odnaleźć w kompletnym zapisie tekstowym (czasem z niewielkimi zmianami) w Internecie.
Zamieszczone niżej dokumenty pochodzą z archiwum IPN w Białymstoku (sygn. IPN Bi 064/52, k. 180 -183).
Dok. nr 1 Pismo por. R. Stępniaka z KP MO w Piszu do Naczelnika Wydziału III ds. Służby Bezpieczeństwa KW MO w Olsztynie (27 luty 1975r.)
(…) W związku z rozmową telefoniczną z Naczelnikiem Wydz. III w załączeniu przesyłam taśmę magnetofonową o treści antypaństwowej oraz treść tego nagrania na piśmie. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że wymienione nagranie posiada kilka osób ze środowiska inteligenckiego w Piszu (t.j. 2 lekarzy i technik budowlany). W którym to środowisku było przegrywane i wysłuchiwane. W związku z powyższym zamierza się: - operacyjnie ustalić osoby, które zetknęły się lub wysłuchiwały nagrania/w taśmy; - z ustalonymi osobami przeprowadzić rozmowy profilaktyczno- ostrzegawcze; - operacyjnie ustalić źródło pochodzenia wymienionego nagrania. Proszę o ustosunkowanie się do naszych zamierzeń oraz po wykorzystaniu proszę o zwrot taśmy. (…)
Dok. nr 2 Zapis maszynowy (niekompletny – miejsca nieczytelne wykropkowano) nagrania będący załącznikiem do pisma por. R. Stępniaka z 27 lutego 1975r.
Na wstępie chciałbym gorąco wszystkich gorąco powitać w imieniu studenckiego…… ochotniczego pogotowia seksualnego i Ligi Kobiet oraz ogródków działkowych i podziękować za zaproszenie mnie na tę bądź co bądź doniosłą uroczystość. Drodzy towarzysze i towarówki w dzisiejszym wystąpieniu nie chciałbym poruszać spraw państwowej wagi jak: rozwój rolnictwa i przemysłu w naszym kraju, wzrost pogłowia bydła, trzody chlewnej, koni mięsnych i rogacizny na jednego mieszkańca w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego itp. a raczej zająć się sprawami bieżącymi. Tak się akurat złożyło, że dzisiejsza uroczystość zbiega się z okresem kiedy wkroczyliśmy w nowe 1000 –lecie. Dlatego też zanim przejdę do spraw bieżących należy się zapytać jak to nasze pierwsze 1000 –lecie się zaczęło. Wtedy nasza cała epopeia [sic] że tak powiem zaczęła się od puczu półkownika [sic] Piasta Kołodzieja i trwała aż do czasu Wiesława złodzieja. Gdy po latach powstał Kraków, tak pisał lud tej okolicy cytuję „prosimy o założenie w Krakowie stolicy” koniec cytatu. To odpowiedź z Warszawy przywiózł sam królewicz w której było napisane: „zgadzam się na stolicę” Józef. Potem byli krzyżacy i pytam się właściwie po co ich sprowadzono, dla draki, dla sportu, nie szanowne zbiegowisko to był tylko przykład polskiego importu. Dalej były wojny, zabory i jeszcze raz wojny, aż dobiliśmy do teraźniejszości. I cóż my możemy takiego o tym okresie powiedzieć. Powiedzieć możemy dużo. I tak dzięki temu liczba traktorów na jeden …. zero siedmiu zero zero pięć. Polscy ekonomiści zastanawiali się jak zwiększyć wartość naszej złotówki i po swej ponad 20-letniej pracy doszli do wniosku, że należy w złotówce wywiercić po dwa otwory i sprzedawać jako guziki po złoty pięćdziesiąt. Tak za czasów sanacji mówiono: „tym chata bogata czym rada”, a obecnie coraz więcej się słyszy następujące stwierdzenia: „tym chata bogata co ukradnie tata”. Na wsi polskiej hoduje się bardzo często….., krótko mówiąc świnie. Dlatego też w roku 1980 na każdego obywatela będzie przypadało po pół świni, a komu się to nie będzie podobało to dostanie po ryju. My….. dajemy masło, a wschód w zamian za to bierze od nas: chleb, cukier, statki itp. Dzięki tej korzystnej wymianie w następnym dziesięcioleciu dopędzimy takie kraje przemysłowo rozwinięte jak: Gabon, Honduras, Wybrzeże Kości Słoniowej i inne. Nieprawdą jest jakoby wschód brał za darmo od nas węgiel bowiem w zamian za t otrzymujemy rocznie sto tysięcy par butów do podzelowania. Nasze kury polskie idąc za przykładem bohaterskich kur Radzieckich znosiły o trzy tysięczne jaja więcej od kur zgniłego zachodu. A co się dzieje w Chinach. W Chinach Ludowych ostatnio zarysował się poważny wpływ monsunów, utrudniających rozwój kolarstwa w tym kraju. Pojawienie się zorzy polarnej spowodowało zanik miesiączkowania u pingwinów. Papież Paweł VI na II Soborze Watykańskim poruszając sprawę Polski powiedział cytuję: „Jezus Maria” koniec cytatu. Nawiązując do wizyty generała Degola [sic] w Polsce wyłania się następujący problem. Dlaczego De Gaule będąc z wizytą w Polsce przemawiał bez kartki w przeciwieństwie do naszych. Otóż nie będzie niedyskrecją jeśli powiem, że De Gaule nie tylko był generałem ale analfabetą. Nie będziemy sprzedawać rowerów pancernej Bundeswerze. Drodzy słuchacze i słuchaczki idąc z arabem postanowiliśmy zmienić nazwę Aleii [sic] Jerozolimskich jako nazwy syjonistycznej na Aleję Kairską. Należy:…. Nazwisko. Należy z przykrością stwierdzić, że mimo usilnych poszukiwań dotychczas nie odnaleziono świadectwa szkolnego jednego z naszych. Dlatego też postanowiliśmy ulicę Kubusia Puchatka zamienić na Matołka Ochaba. Należy z całą stanowczością stwierdzić, że sytuacja uległa dalszej znacznej poprawie. I tak dnia 13 marca 1968r. wielka orkiestra KW MO w Poznaniu wykonała na pałki przed pomnikiem Mickiewicza I Koncert Mocarta. W końcu z jakimś….. śmieliśmy twierdzić ………. o wysokim poziomie to naszych zespołów, który spowodował, że przy otwartej kurtynie wystąpił zespół mocnego uderzenia Moczarwoj. Z przykrością dzisiaj ………. ……… … . Czyż niepięknie wyglądali ci młodzieńcy z tyrolska zrobionych kapelusikach trzymający w rękach te delikatne instrumenty …. Które w rękach wydawał skądinąd znany na głos. A towarzysz Mickiewicz patrząc na to wszystko z wysokości swego cokołu powiedziałby na pewno nie inaczej jak tylko: „ni pies ni wydra coś na kształt świdra”. A po latach codziennych donosi się nam nowe powiastki: pomoc wojskowa pilnie poszukiwana jako podzwonne dla Niksona [sic]: a pokoju w Wietnamie jak nie widać tak niewidać [sic]. Dlatego też należy z całą stanowczością stwierdzić, że sadzenie buraków cukrowych jest poważnym ciosem w imperializm amerykański. Minął marzec, przeszła wiosna i nadeszło bardzo gorące lato 1968r., rzec by można lato stulecia. W tym samym czasie obrodziły grzyby, ukazując się w najmniej oczekiwanym czasie i miejscu. I tak na ulicach Pragi spotkać było można ogromne ilości czerwonych kozaków, utrudniających życie mieszkańców. Z przykrością należy stwierdzić fakt, że Czechosłowacja prosiła o pomoc w 1938r. a otrzymała dopiero po trzydziestu latach, znaczy w 1968r. Nadal u nas trwają poszukiwania osobnika, który ośmielił się wysłać te wojska. Należy stwierdzić telewidzowie i telewidzopupki, że sytuacja uległa dalszej znacznej poprawie. Tak dzięki temu zrobiliśmy ogromny postęp w rolnictwie, dla potwierdzenia tych faktów posłużę się rocznikiem statystycznym i podam parę cyfr: 2, 7, 14, 28, 32, 45 oraz liczba dodatkowa 10 numeru banderoli niestety nie pamiętam. Mimo usilnych starań dotychczas nie zostały zrealizowane dwa plany: zrównania chłopa z ziemią oraz wprowadzenia strefy bezmięsnej w Polsce. Szanowne zbiegowisko, bracia, chłopi. Na zakończenie mojego bądź krótkiego wystąpienia chciałbym między innymi podać, że nie po to……….. …………… ……………. ………. . Studenci pamiętajcie o tym, że uczycie się za darmo, a pracować też będziecie za darmo.
Waldemar Brenda |
Wydarzenia
| Brak wydarzeń |
ZOBACZ RÓWNIEŻ
| Głośne czytania nocą w Białej Piskiej Już po raz szósty, późnym piątkowym wieczorem (godz. 21.00), w kawiarence artystycznej Ośrodka Kultury w Białej Piskiej, spotkali się miło [ ... ] |
| Po co nam kultura Od najmłodszych lat ceniłam bogactwo kultury i starałam się zgłębiać wiedzę o niej, a przynajmniej o pewnych elementach, które mnie najbardzi [ ... ] |
| ŚPIEWA JEDNA Z NAS Przed Świętami Bożego Narodzenia wpadła mi w ręce płyta pt. „Będziesz jednym z nas. Kolędy i Pieśni Bożonarodzeniowe” w wykonaniu Kata [ ... ] |