|

30 kwietnia 2009 w sali artystycznej Miejsko - Gminnego Ośrodka Kultury w Białej Piskiej odbyło się spotkanie z panią Mirosławą Pałaszewską - pracownikiem naukowym Muzeum Niepodległości w Warszawie, autorką książek o Zofii Kossak - Szczuckiej oraz wielu artykułów o tematyce historycznej, a przede wszystkim pierwszej polskojęzycznej pozycji książkowej o Białej Piskiej.
„Biała Piska dawniej" - to tytuł książki, która już we wrześniu powinna trafić do rąk każdego zainteresowanego poznaniem historii miasta. Jest to forma albumu skomponowanego ze starych pocztówek z początku XX wieku przyozdobionych osobistymi wspomnieniami autorki o miejscu jej młodości.

W czwartkowy wieczór była mieszkanka tego mazurskiego miasteczka przedstawiła mieszkańcom Białej multimedialną formę swojej pracy. To magiczne miejsce - jak mówi autorka - zachowane przez czas na starej pocztówce, dziś nie jest już tym samym miejscem, miasteczkiem z pogranicza, z pięknym, prężnie działający młynem, który dziś straszy swoim widokiem nieuchronnie ginąc od ludzkiej ignorancji i obojętności, z ulicami, których nazwy po 1945 roku odeszły do lamusa, z domami, które w ciągu lat zmieniały kształty, wygląd i przeznaczenie.
Nie było by w tym spotkaniu nic nadzwyczajnego, gdyby nie dyskusja, która zrodziła się już w trakcie prezentacji nad każdą z wyświetlanych fotografii i trwała jeszcze długo po jej zakończeniu. Zabawna była sytuacja, kiedy będący w sali przewodniczący rady miasta Adam Sobolewski zabrał głos w sprawie jednej z prezentowanych widokówek „... Proszę Państwa to na pewno jest miejsce, gdzie dziś jest plac zabaw, a tam gdzie dziś jest sala gimnastyczna była jakaś stodoła - po chwili odzywa się głos z końca sali - Pewnie, że stała. Sam ją rozbierałem". Wspomnienia wytworzyły na sali iście rodzinną atmosferę - śmiech i wzruszenie.
Dyrektor Miejsko - Gminnego Ośrodka Kultury i Miejsko - Gminnej Biblioteki Publicznej w Białej Piskiej pani Hanna Zawalich na podsumowanie spotkania z panią Pałaszewską skierowała do zebranych w sali mieszkańców tych kilka słów: „... Ta książka, to nasze wspólne dzieło. Dzieło, w które włączyli się mieszkańcy miasta. Ci, którzy są tu na co dzień, jak i ci, którzy z różnych przyczyn wyemigrowali poza granice państwa, wpłacają pieniążki na konto - specjalnie na ten cel założone. To jest niesamowite uczucie widzieć, że tak wielu ta książka jest potrzebna. Pamiętajmy, że to miasto jest naszym miastem, naszą Białą. Włączając się w tę inicjatywę, chronimy historię tej miejscowości od zapomnienia...".
Dzięki wsparciu finansowemu Gminy Biała Piska, mieszkańców miasta i Polonii, dzięki pomocy Stowarzyszenia Miłośników Kultury „Nasza Biała" oraz życzliwych ludzi książka „Biała Piska dawniej" już wkrótce stanie się dla wielu spełnieniem ich marzeń. (B.T) |