WOKÓŁ KULTURY
ZNAD PISY
ROZMOWY KLIO...
Najczęściej czytane
| LOKALNY PATRIOTYZM, MAŁA OJCZYZNA – CZY OBECNIE TO PUSTE SŁOWA? |
|
Pisząc ten artykuł, zacząłem się zastanawiać, czy w świadomości młodych ludzi istnieje coś takiego jak „patriotyzm”? Sądzę, że nie... a przynajmniej w większej ich części, nie.... Jeżeli dodamy do tego przymiotnik „lokalny”, to na twarzach młodzieży można zauważyć zazwyczaj uśmiech lub ogromne osłupienie. Być może i ty drogi Czytelniku zastanawiasz się teraz, czym jest ten strasznie brzmiący wyraz „patriotyzm”. Mam zamiar odpowiedzieć Ci na to pytanie, jednak nie gwarantuję Ci, że mi się to uda..
Wypadałoby napisać, co oznacza ten powtarzający się już kolejny raz wyraz „patriotyzm”. Według Wikipedii, to „postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar”. Ale zaraz, zaraz, u nas w Polsce, w obecnych czasach, na naszych Mazurach ponoszenie za nią [Polskę] ofiar? Coś tu chyba nie pasuje, przecież lata wojen minęły już stosunkowo jakiś czas temu, a tu ktoś, coś, o jakichś ofiarach? Jeżeli obecnie potraktujemy te zdanie dosłownie, to witamy w średniowieczu. Teraz ta fraza ma ukryty sens. Należy się zastanowić jaki?
Po dłuższej chwili namysłu, mogę się podzielić ze wszystkimi, co te górnolotne wyrazy oznaczają. Jak już wcześniej wspomniałem, ofiara nie musi być wcale z naszego ciała, ale może się składać z naszej pracy, włożonej w rozwój naszego regionu lub miasta. Tylko co ja, taki 16 czy 17-latek mogę? Na wybory iść nie mogę z wiadomych przyczyn. A nikt nie zaprzeczy, że w ten sposób dbamy o nasz mały dom.
Nawet w naszym małym Piszu działają grupy teatralne, drużyny harcerskie. Sam znam kilka osób, które należą właśnie do ten ostatniej z wymienionych organizacji. Mogę bez chwili wątpienia przyznać, że w swojej działalności kierują się przede wszystkim bezinteresownością i chęcią pomocy innym. Kiedy podczas różnych wydarzeń kulturalnych człowiek widzi harcerza, który w czymś komuś pomaga, to powinien pamiętać, że on to robi za darmo, a żebym nie skłamał, to czyni on to za „Dziękuję”. Manifestuje w ten sposób swój patriotyzm. I z tym chyba każdy się zgodzi, prawda?
Spacerując ulicami miasta, w pierwszo- lub trzeciomajowy dzień, można zauważyć, że dla większości Polaków, wywieszenie flagi narodowej, tak pięknego symbolu polskości, graniczy niemal nawet z wejściem na Mount Everest. Ale przecież ten gest tak niewiele kosztuje, a znaczy tak wiele. Oznacza, że pamiętamy, pamiętamy i jeszcze raz pamiętamy. Ale jednak nie pamiętamy albo po prostu nam się nie chce. Jednak to już najwyższy czas, aby coś z tym zrobić. Przed nami już za pół roku kolejny sprawdzian, ale jak go zdamy? Przekonamy się 11 listopada...
Mówiąc prawdę, wątpię, że większość odbiorców po przeczytaniu tego artykułu, weźmie go sobie do serca. Miło by mi było, gdyby chociaż kilka osób, choć na jakiś czas przejęło się tym, co zostało w nim ujęte. Na sam koniec, przytoczę słowa piosenki „Ojczyzna”, które odpowiednio podsumują moje ujęcie patriotyzmu, który nie jest tylko pustym i dźwięcznym słowem. „To znaczy pośród dróg I zmiennych dni żywota Aby wciąż z Tobą był Bóg! Polska! Nauka! Cnota!”
Tomasz Bagiński
(Artykuł zostal opublikowany w "Tygodniku Piskim" z czerwca 2011r. Autor jest uczniem kl. I Zespołu Szkół Ogólnokształcących Piszu. Tekst powstał w ramach programu „Patriotyzm Jutra” realizowanego w roku szkolnym 2010/2011 pod opieką nauczycielki historii Agnieszki Tuzinowskiej) |
LOKALNY PATRIOTYZM, MAŁA OJCZYZNA – CZY OBECNIE TO PUSTE SŁOWA?