Zamyślenia nad... Pozor uż nemôżem – „nówka sztuka”

ZNAD PISY

ROZMOWY KLIO...

Odsłon : 121006

Pozor uż nemôżem – „nówka sztuka”
(5 głosów, średnia ocena 4.80 na 5)

1netMam poczucie, że gdy w naszym mieście pojawił się teatr Delikates i Wiktor Malinowski „powiało” prawdziwą sztuką, profesjonalnym aktorstwem i projektami   z bardzo inteligentnym i głębokim przekazem. Jednym z takich projektów jest Pozor uż nemôżem – „nówka sztuka” - jak to określił autor i aktor spektaklu Wiktor Malinowski, twórca Teatru Delikates. Przedstawienie obejrzeć można było w kameralnym gronie - 10 listopada 2011r. w Piskim Domu Kultury.

 

 

Z informacji promujących sztukę dowiadujemy się, że głównym jej tematem jest poszukiwanie św. Graala, ale też odpowiedzi na pytanie, czym tak naprawdę jest św. Graal.

 

Wiktor Malinowski jako aktor i twórca przedstawił żywą sztukę, która była bardzo zabawna, ale też ciekawa i zastanawiająca. Zaprezentował artystyczny przekaz z bezpośrednim kontaktem z publicznością.

 

Aktor zaskoczył i rozbawił publiczność już na samym początku informując, iż artyści, którzy mieli zagrać niestety nie przybyli. Cały spektakl opierał się na symbolach, choć tak jak sam tytuł sztuki, myślę, że nie dla wszystkich do końca zrozumiałych, wymagających głębszych przemyśleń. Poprzez bardzo zabawną i zaskakującą formę aktor wyraził głęboki przekaz, a dzięki wspaniałemu kontaktowi z publicznością, spowodował, że widzowie byli jego elementem.

 

Niezwykle zabawnie przekazał bardzo poważny temat, jakim jest poszukiwanie św. Grala – w moim odczuciu, w tym wypadku ukazanego jako coś cennego dla każdego z nas; jako wartości wewnętrzne, które posiadamy; droga, jaką w życiu wybraliśmy. Aktor pokazał niezwykle przemyślaną inteligentną symboliką sytuacje, które nas wszystkich spotykają. Opowiedział o marzeniach czasem pękających jak bańka mydlana, o tym, że czasem dostajemy znienacka „pięścią w głowę”, czasem zwykła zatkana rura urasta do rangi problemu wręcz niemożliwego do rozwiązania. Opowiadał też o tym, że dla pewnych osób ważna jest cielesność, a dla innych to co mamy w głowie, każda podjęta przez nas decyzja wrzuca nas na tor drogi, którą wybraliśmy niekoniecznie wiedząc jakie będą tego konsekwencje, o tym, ze mamy umysły przeładowane zbędnymi informacjami, które docierają do nas z mediów i z innych stron. Zawarł w swym przesłaniu wiele innych równie ciekawych i głębokich symboli. Jak sądzę, każdy z widzów odczuł je indywidualnie.

 

Dowiedziałam się od autora - Wiktora Malinowskiego, że w tej sztuce uzewnętrznił kilka swoich osobistych przeżyć, stąd np. przemalowany - karykaturalny obraz jego rodziców na scenie, ukazał wartości ważne dla niego i drogę, którą podążał.

 

Moim zdaniem to bardzo interesująca, głęboka sztuka. Szkoda, że zobaczyło ją tak mało widzów. Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja aby to nadrobić. Wiktorowi gratuluję i życzę, aby wartości, które w tak fascynujący sposób przekazuje docierały do jak największego grona osób.

Katarzyna Sobiech

 

 
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Wydarzenia

Brak wydarzeń
Czy wydarzenia kulturalne w Piszu spełniają twoje oczekiwania
 
Luty 2012
N P W Ś C P S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 1 2 3