Zamyślenia nad... "Borussia" i Mazury 20 lat po...

ZNAD PISY

ROZMOWY KLIO...

Odsłon : 143910

"Borussia" i Mazury 20 lat po...
(19 głosów, średnia ocena 4.32 na 5)


 

Na obecny rok przypada dwudziesta rocznica powstania Stowarzyszenia Wspólnota Kulturowa "Borussia". Stowarzyszenia, którego działalność wciąż odbija się szerokim echem nie tylko w rejonie Warmii, Mazur, czy obwodu kaliningradzkiego, ale także w innych regionach Polski oraz za granicą. Rocznica ta wydaje się być dobrym momentem do zadania pytania, w jakim stopniu poetyckie przesłanie "Atlantydy Północy" trafia do nas - mieszkańców Mazur? Czy stało się ono czymś więcej niż romantycznym frazesem bez pokrycia i jaka jest recepcja myśli borussiańskiej w oddalonych od Olsztyna miejscowościach naszego regionu?

Olsztyńscy humaniści, wśród których wiodącą rolę odgrywali historyk Robert Traba i poeta Kazimierz Brakoniecki, spontanicznie zaczęli tworzyć projekt odkrywania dawnych, zapomnianych Prus Wschodnich. Zadanie było o tyle trudne, że w przypadku Warmii i Mazur mówienie o przeszłości odnosiło się przede wszystkim do mówienia o polskim ruchu narodowym w regionie i związkach tzw. ludności autochtonicznej z polskością. Niemiecka przeszłość dawnych Prus Wschodnich - dzisiejszych Warmii i Mazur - w latach PRL była objęta tabu. Twórcy "Borussii" chcieli zmierzyć się z niepolskim dziedzictwem tej ziemi i podjąć próbę wpisania go w tożsamość dzisiejszych mieszkańców nie tylko Warmii i Mazur, lecz także obwodu kaliningradzkiego, Kłajpedy i tzw. Małej Litwy.

Początki działalności wiążą się z dekonstrukcją dotychczasowych wyobrażeń o przeszłości Warmii i Mazur. W pierwszych numerach "Borussii" dominowała tematyka historyczna. Była ona jednak ujęta w bardzo specyficznej formie. Związana była z jednej strony z demitologizacją dotychczasowej wizji przeszłości Warmii i Mazur, a z drugiej strony z jej ponowną mitologizacją. Demitologizacja historii Warmii i Mazur odbywa się na wielu płaszczyznach. W publikacjach i tekstach ukazujących się zarówno jako książki w wydawnictwie "Borussia", jak i w artykułach przedstawianych na łamach kwartalnika, dekonstruowane są dotychczasowe stereotypy funkcjonujące w dawniejszej historiografii i pamięci zbiorowej społeczeństwa. Mitologizacja natomiast była procesem wytworzenia pewnego bezczasowego mitu wielokulturowych Prus Wschodnich. Na miejsce wcześniejszego mitu, mówiącego o prapolskości Warmii i Mazur wprowadzają nowy mit - mit "Atlantydy Północy" - utraconego, wielokulturowego świata dawnych Prus Wschodnich. Świata, który prawdopodobnie nigdy nie istniał w takiej postaci, jaka wyłania się z tekstów "Borussii" (sama "Borussia" jest chyba tego świadoma), lecz którego ideowe przesłanie tolerancji i wielokulturowości jest wciąż aktualne. Mit ten ma być dla mieszkańców naszego regionu pewną alternatywą wobec braku atrakcyjnej wizji przeszłości. Z tego punktu widzenia można określić pisarstwo historyczne "Borussii" (ale nie tylko historyczne) jako proces poszukiwania nowej tożsamości regionu i jego mieszkańców. Stowarzyszenie włącza się w ten sposób aktywnie w życie kulturalne regionu i chce wyjść poza krąg pasjonatów zainteresowanych przeszłością dawnych Prus.

Jednocześnie środowisko "Borussii" poszukiwało elementów, które byłyby punktem odniesienia dla tego mitu. Takimi elementami są znane nam wszystkim, także z obszaru Ziemi Piskiej, stare cmentarze mazurskie, mogiły żołnierzy z czasów I wojny światowej czy pozostałości "zagubionych", a niedawno "odnalezionych" wiosek w Puszczy Piskiej. Wszystkie te elementy były widoczne, lecz "Borussia" nadaje im symboliczny charakter, są one nosicielami swoistego genius loci, ducha dawnych, wielokulturowych Prus Wschodnich. Stanowią one część krajobrazu kulturowego naszego regionu i wyznaczają jego indywidualność i odmienność od innych terenów. Pewnej metafizyki dodawali borussiańskiej wizji tożsamości literaci skupieni wokół pisma, z Kazimierzem Brakonieckim na czele, a wśród których działali także Tamara Bołdak - Janowska, Alicja Bykowska - Salczyńska, Zbigniew Chojnowski, Wojciech Marek Darski i wielu innych. Za ideowy manifest tej grupy twórców należy uznać monograficzny, jedenasty numer pisma "Borussia", który był antologią nowej poezji Warmii i Mazur z lat 1980 - 1995. W środowisku "Borussii" literatura i historia wzajemnie na siebie oddziałują. Literatura ta jest niezwykle mocno zakorzeniona w miejscu, duch Warmii i Mazur oraz ich przeszłość jest najbardziej charakterystyczną cechą tych utworów. W pewnym sensie przeszłość Prus Wschodnich, Warmii i Mazur wypełnia tę twórczość treścią, natomiast literatura nadawała tej treści symbolicznego i metafizycznego wymiaru.

Poszukując nowej tożsamości regionalnej "Borussia" odchodzi od narodowocentrycznego pojmowania tożsamości. Zawiera się to w promowanej przez to środowisko idei "otwartego regionalizmu". Ma to być tożsamość otwarta na inne kultury, tożsamość odwołująca

się do kultury pogranicza. Zawierać się w niej ma zarówno polskie dziedzictwo kulturowe, jak też elementy dziedzictwa niemieckiego oraz zapomniane lub zmanipulowane elementy mazurskiej i warmińskiej przeszłości tych ziem. Łącznikiem z tymi elementami ma być w ujęciu "Borussii" motyw przyjścia i wrastania w te ziemie nowych mieszkańców. Swoiste połączenie starego z nowym, odbywające się poprzez odkrywanie śladów zaginionego świata "Atlantydy Północy" zawartych w krajobrazie i literaturze.

"Borussia" nie jest oczywiście jedyną regionalną inicjatywą zajmującą się w twórczy sposób przeszłością i obecnym kształtem Warmii i Mazur. Oprócz niej istnieje ściśle współpracujące z nią w sferze ochrony krajobrazu kulturowego Mazur Stowarzyszenie "Sadyba". W Giżycku działa Stowarzyszenie "Wspólnota Mazurska", również włączające się aktywnie w tworzenie tożsamości obecnych mieszkańców Mazur poprzez szeroko pojętą działalność kulturotwórczą. W wielu miejscach naszego regionu istnieją pisma zajmujące się historią Warmii i Mazur, takie jak szczycieński "Rocznik Mazurski", węgorzewskie "Studia Angerburgica", czy "Mrągowskie Studia Humanistyczne". Również na terenie Ziemi Piskiej podejmowane są wciąż inicjatywy podnoszące problematykę dziedzictwa dawnych Mazur. Wielokrotnie organizowane były akcje, w których to uczniowie piskich szkół sprzątali dawne poniemieckie cmentarze. Od wielu lat wychodzi pismo podejmujące problematykę Ziemi Piskiej - "Znad Pisy". Wszystkie te inicjatywy, których wymieniłem tylko część, świadczą o istniejącym zainteresowaniu przeszłością naszego regionu i chęci oddziaływania na jego dalsze losy przynajmniej wśród części lokalnej społeczności.

Na tle regionu propozycja "Borussii" jawi się jednak najbardziej nowatorsko i niekonwencjonalnie. Wizja regionu i jego przeszłości nabrała w jej ujęciu najbardziej skonkretyzowanego i wyraźnego kształtu, choć niekoniecznie w pełni akceptowanego przez część środowiska humanistycznego.

Wydaję się też, że tworzony konsekwentnie przez "Borussię" mit "Atlantydy Północy" zaczął w ostatnich latach żyć własnym życiem, niejako w oderwaniu od swoich twórców i powoli przenika - być może trochę podświadomie - do wyobraźni społeczeństwa. Widoczny jest choćby renesans - już od lat 70 minionego stulecia, a trwający do dziś i podtrzymywany przez liczne publikacje na ten temat - twórczości związanego z Puszczą Piską Ernsta Wiecherta. Silna jest potrzeba poszukiwania elementów, które mogłyby wiązać mieszkańców z ziemią na której żyją, poszukiwania swego rodzaju lokalnych miejsc pamięci.

O tym, że mit dawnych, wielokulturowych Prus Wschodnich jest bardzo atrakcyjną i nośną ideą świadczą liczne i bardzo popularne ostatnio wydawnictwa "pocztówkowe". Wspomnieć wystarczy serię ilustrowanych przewodników po dawnych Mazurach tworzonych przez Wojciecha Kujawskiego („Krutynia”, „Śniardwy”, „Mamry”, „Mazury Garbate”), czy też wydany ostatnio album "pocztówkowy" zredagowany przez Mirosławę Pałaszewską, Waldemara Brendę i Bogusława J. Trupacza dotyczący naszej najbliższej okolicy pt. „Biała Piska dawniej”. Przeglądanie tych albumów zabiera czytelnika w podróż w czasie i przestrzeni do innego, zaginionego i nieznanego świata. Szczególnie albumy Wojciecha Kujawskiego opatrzone obszernymi cytatami zaczerpniętymi z utworów Ernsta Wiecherta, Melchiora Wańkowicza, Marion Gräfin Dönhoff, Mieczysława Orłowicza, Fritza Skowronnka, czy Siegfrieda Lenza tworzą magiczny świat przepełniony duchem minionych czasów. Jest to przestrzeń geograficznie nam najbliższa, lecz jakże odmienna od tego, co nas otacza obecnie. Ze starych zdjęć i pocztówek wyłania się dawna wyidealizowana, wręcz idylliczna kraina. Lepszy świat, za którym wielu ludzi podświadomie tęskni i poszukuje go, świat który pozwala oderwać się od szarej codzienności i poznać choć trochę bliżej naszą małą i nieco zapomnianą ojczyznę.

Wspólnym mianownikiem dla działań podejmowanych przez "Borussię" i inne ośrodki zajmujące się szeroko pojętą kulturą i historią w regionie Warmii i Mazur jest przywrócenie pamięci. I dobrze jest chyba, że istnieje wiele takich ośrodków, a przez to wiele dróg do jej przywrócenia. Bowiem bez pamięci o naszym regionie, kształt jego będzie niepełny i dużo uboższy.

 

Jakub Knyżewski

(Pisz, kwiecień 2010r.)

 

 
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Wydarzenia

Brak wydarzeń
Czy wydarzenia kulturalne w Piszu spełniają twoje oczekiwania
 
Maj 2012
N P W Ś C P S
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2