WOKÓŁ KULTURY
ZNAD PISY
ROZMOWY KLIO...
Najczęściej czytane
| Wieczór autorski Wojciecha Kassa |
|
Był czwartek. Dzień 9 lutego, godzina 18.00. Miejsce: Izba Regionalna orzyskiego Domu Kultury. Zdarzenie: wieczór autorski Wojciecha Kassa. Na Sali kilkadziesiąt osób złaknionych pięknego słowa czekało…
90 min później … dało się słyszeć pierwsze westchnienia i szum wypuszczanego przez niedociśnięte wargi powietrza. Z delikatną obawą rozproszenia mgły poezji padały pierwsze pytania, a odpowiedzi – ekspresyjne eseje poety – dawały kolejną dawkę zachwytu i jeszcze głębsze, i bardziej przejmujące oddechy dające się odczuć na wilgotnym karku. Wszystkim ochom i achom nie ma co się dziwić. Trzeba przyznać, że było to spotkanie z kategorii tych niezapomnianych.
Najlepszym potwierdzeniem udanego wieczoru były słowa zakochanych w poezji, a może i w samym poecie, pań, które po spotkaniu zapisały w pamiątkowej kronice: „Niezapomniany klimat, wielki dar dla mojej duszy”, „Jestem zauroczona”.
Bo ta poezja wabi i uwodzi. Prostota „pudrowanych słów” uroczy (jak by to ujął Norwid, czy może Leśmian). Uroczy spokojną obserwacją rzeczywistości, która pozwala objaśniać świat, olśniewającymi obrazami - kontemplacjami, podróżami zmysłowymi i metafizycznymi.
Jest obszarem pełnym wewnętrznej sprzeczności, czego dowód dał autor przywołując „Pieśń swawolną”, by obok wspomnieć o „Pieśni miłosierdzia”. Jedną pokazując, że można swawolić w języku polskim. Tzn. sprawić, by słowo stało się zmysłowe i soczyste, jak dojrzała śliwka. Drugą przenieść słuchacza w inną przestrzeń – metafizyczną, w której przygarnia się Boga.
Nie zabrakło też wspomnienia mistrzyni paradoksu i wnikliwej obserwacji rzeczy i spraw mniej i więcej zwyczajnych i niezwyczajnych Wisławy Szymborskiej. Spotkanie poetyckie zbiegło się bowiem z wydarzeniem wielkiej wagi w świecie metafor. Pożegnaliśmy autorkę „Nic dwa razy” i „Kota w pustym mieszkaniu”.
Pojawiły się także w autorskiej prezentacji wiersze jeszcze nie wydane, a tym jak i poprzednim patronowała muza poety – jej postać również została przywołana w lirycznych rejestrach języka.
Nowe utwory zdecydowanie pozostają w kręgu oswojonych już tematów, znanych m.in. z tomiku „41”, który, jak nadmienił poeta, „śnił mu się zimą w Praniu”.
I niech ten sen trwa.
Złaknionych wrażeń onirycznych i nie tylko, po pierwszym spotkaniu, inaugurującym cykl „Czwartkowe wieczory poetyckie”, zapraszamy na kolejne edycje.(BT)
|
Wieczór autorski Wojciecha Kassa