Zamyślenia nad... Świętowanie Niepodległości

ZNAD PISY

ROZMOWY KLIO...

Odsłon : 121001

Świętowanie Niepodległości
(8 głosów, średnia ocena 4.88 na 5)

11 Listopada - Narodowe Święto Niepodległości zostało ustanowione na pamiątkę wydarzeń z 1918r., gdy członkowie Polskiej Organizacji Wojskowej oraz innych środowisk niepodległościowych przystąpili do akcji rozbrajania Niemców. W tych dniach do kraju powrócił z magdeburskiego więzienia Józef Piłsudski, któremu – jako Tymczasowemu Naczelnikowi Państwa - podporządkowały się ówczesne ośrodki władzy.

 

Głównymi beneficjentami listopadowej legendy byli oczywiście piłsudczycy. Sami ją przecież tworzyli, najpierw w szeregach Legionów na polach bitewnych I wojny światowej, potem w listopadowych dniach 1918r., wraz z całym narodem podczas odparcia bolszewickiej nawały (1920r.) i wreszcie przez odpowiednio stymulowaną narrację – obecną w części ówczesnych mediów, podczas rocznicowych uroczystości i zaakceptowaną przez znaczny odsetek Polaków – udało się im właśnie datę 11 listopada 1918r. uczynić Narodowym Świętem dopiero w 1937r., gdy po śmierci „Komendanta” – Marszałka Piłsudskiego, potrzebne było nowe, symboliczne spoiwo, scalające coraz bardziej zdezintegrowany obóz polityczny. Można by nawet powiedzieć, że w ten sposób u schyłku II Rzeczypospolitej kolejna historyczna data została zaprzęgnięta do rydwanu bieżącej polityki. Stało się jednak inaczej.


Szybko listopadowe święto nabrało uniwersalnego charakteru. Naród w obliczu zagrożenia ze strony III Rzeszy, potrzebował mocnej, patriotycznej symboliki. Gdy w 1939r. Polska znalazła się pod okupacją niemiecką i sowiecką, aparaty represyjne obydwu państw właśnie w okolicach narodowych rocznic podejmowały szczególnie intensywne akcje eksterminacyjne, jakby przeczuwając, że takie daty, jak np. 11 Listopada, mogą się stać okazją do demonstracji polskich marzeń o wolności.


Co ciekawe, ta polityka wobec listopadowego święta była kontynuowana po wojnie przez komunistów. Zastąpiono je toporną demagogią o znaczeniu rewolucji bolszewickiej w Rosji (1917r.) dla niepodległości Polski. A jednak o 11 Listopada nie zapomniano. W latach siedemdziesiątych w niektórych dużych miastach przypominały o nim Msze Św. w intencji Ojczyzny. W okresie „Solidarności” ta tradycja zaczęła nabierać nowych rumieńców, by stać się pretekstem nie tylko do wspólnych modlitw w kościołach nieomal całego kraju, ale także ulicznych demonstracji, po wprowadzeniu stanu wojennego brutalnie rozpędzanych przez ZOMO.


To właśnie w latach osiemdziesiątych wróciło to święto do powszechnej świadomości Polaków. Po upadku komunizmu i przywróceniu suwerenności, stało się świętem oficjalnym, państwowym, obchodzonym z wielką pompą. Przemówienia, wojskowe defilady, koncerty, uroczyste bale itp. Charakterystyczne, że na początku lat dziewięćdziesiątych niektórym środowiskom patriotyczne świętowanie zaczęło nagle przeszkadzać. A to – że Polacy wszystko świętują „na smutno”, a to – że należy unikać patriotycznego patosu, a to znowu – że wojskową paradę zorganizowano ze zbyt dużym rozmachem. W końcu upowszechniło się przekonanie, że nie warto nawet wywieszać przy okazji Święta Niepodległości (oraz innych świąt narodowych) biało - czerwonej flagi, że co najwyżej można pójść na oficjalne imprezy (albo i nie, bo przecież w Telewizji i tak „wszystko pokażą”). Idea grillowania (sformułowana dopiero kilka la temu), ale podbudowana międzypartyjnymi sporami, zawinionymi przez różne strony politycznych frontów, stanęła w konfrontacji ze wspólną szansą, abyśmy przynajmniej od czasu do czasu łączyli się wokół narodowych symboli – flagi, ważnych historycznych rocznic, świąt państwowych.


Myślę, że z tego właśnie powodu Prezydent Lech Kaczyński ustanowił nowe święto – właśnie Święto Flagi, przypadające na 2 maja. Chciał uświadomić Polakom, jak ważne jest manifestowanie przywiązania do biało - czerwonych barw. Aż szkoda, że spacer ulicami naszego miasta w dniu 11 Listopada, 2 czy 3 Maja, 15 Sierpnia corocznie pozostawia po sobie niesmak wywołany brakiem Biało- Czerwonej na domach...

W małych miasteczkach oficjalnie rocznicę odzyskania Niepodległości celebruje się różnie. W Piszu stałym elementem są msze święte, z bogatą oprawą, którą zapewniają poczty sztandarowe, orkiestra (kiedyś „pożyczana” z wojska, od kilku lat Piska Orkiestra Dęta), chóry, czasem występ młodzieży. W Orzyszu w tym roku przy okazji mszy odbył się koncert pieśni patriotycznych w wykonaniu miejscowego Klubu Spotkań Artystycznych, działającego przy Domu Kultury pod kierunkiem Bogusława Trupacza.


Ważne jest też miejsce, w którym odbywają się główne urozystości. W Orzyszu od niedawna jest nim pomnik autorstwa Adrzeja Renesa poświęcony żołnierzom polskim, którzy w okresie wojny polsko- bolszewickiej byli internowani w tym mieście.

 

Przez kilka lat w Piszu organizowano uroczyste przemarsze na cmentarz, gdzie przy Pomniku Żołnierzy Polskiego Września odczytywano Apel Poległych. W 2010r. przy ul. Armii Krajowej został wzniesiony Pomnik Wolności, toteż główne uroczystości odbywają się teraz u jego stóp – Apel Poległych, składanie wieńców, przemówienia... W bieżącym roku uczniowie Zespołu Szkół Katolickich zaprezentowali także montaż słowno – muzyczny, w oparciu m.in. o utwory Adama Asnyka, Zgniewa Herberta, Leszka Elektorowicza. Zabawne, ale na swój sposób również i tragiczne, że ktoś potem na jednym z lokalnych portali uznał występ za bardzo upolityczniony... Może to i racja? W końcu w wierszach znalazły się fragmenty o prawie wolnych obywateli do kontrolowania władzy, o stosunku współczesnego człowieka do tradycji, patriotyzmu i jego symboli. O ważnych sprawach, które powinny być czymś więcej niż tylko pretekstem do pokrzykiwań zakompleksionych polityków (politykierów?). Bo jedynie oni potrafią XIX- wiecznego Asnyka uznać za zwolennika jednej z głównych partii opozycyjnych w Polsce początków XXI wieku! Tymczasem wciąż powinniśmy podnosić pytania o wolność, tradycję, wartości, stosunek do własnego państwa i o stosunek tego państwa do nas samych. Takie jest prawo obywateli. Młodzi artyści z „Katolika” stawiali te pytania także w latach 2007 - 2008, gdy z okazji Narodowego Święta Niepodległości przygotowywali uroczyste wieczornice w Piskim Domu Kultury. Jakoś nikt wtedy nie wyciągał politycznych wniosków. Za to pod wpływem słów Miłosza, Norwida, Słowackiego czy Kochanowskiego („Wy, którzy Pospolitą Rzeczą władacie...”) ludzie na widowni płakali ze wzruszenia - nie inaczej było tym razem. Dosłownie widziało się tę podniosłą atmosferę w świetle pochodni otaczających masywny głaz - ślad naszej pamięci o tych, którzy w XX wieku walczyli o niepodległą Polskę. Szkoda, że tą uroczystą chwilę usiłowano potem przykryć takim właśnie nieuczciwym, skrajnie upartyjnionym komentarzem. Może to taka nieudolna próba przeniesienia na nasze podwórko złych emocji, wywołanych przez tegoroczne wydarzenia w stolicy?


Coraz bardziej popularne są też rekonstrukcje historyczne. Od kilku lat w Białej, a w Orzyszu w 2011r. po raz pierwszy, na ulicach pojawiają się historyczne mundury. W Piszu dwukrotnie – w 2009r. i 2010r. wspólnymi siłami Muzeum Ziemi Piskiej, pracowników Urzędu Miejskiego, PDK oraz członków Stowarzyszenia Historycznego „Piska Pozycja Ryglowa” oraz młodzieży szkolnej i harcerzy przygotowane były z wielkim rozmachem rekonstrukcje historyczne, przyciągające kilkuset widzów! Burzliwe brawa towarzyszyły chwilom, gdy na budynku ratusza pojawiały się polskie flagi i głos zabierał Józef Piłsudski, w którego postać za każdym razem z powodzeniem wcielał się Bogusław Trupacz.


W tym roku nastąpiła zmiana formuły – na pl. Daszyńskiego wjechali swoim ciężkim sprzętem saperzy z Orzysza, straż pożarna i policja, przyciągając uwagę naprawdę wielu mieszkańców. Każdy mógł dotknąć, siąść za kierownicą, zajrzeć do środka wozów policyjnych, strażackich i wojskowych. Uzupełnieniem tej „ekspozycji” były namioty wypełnione militariami historycznymi pochodzącymi ze zbiorów Muzeum Ziemi Piskiej, uzupełnione przez kolekcjonerów ze SH „Piska Pozycja Ryglowa”. Sympatycznie, iż mimo wielu pozytywnych opinii o tej wystawie militariów, liczni mieszkańcy Pisza pytali o powrót w przyszłości do historycznych rekonstrukcji. Może?


Pisz, listopad - grudzień 2011r.
(wb)

 
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Wydarzenia

Brak wydarzeń
Czy wydarzenia kulturalne w Piszu spełniają twoje oczekiwania
 
Luty 2012
N P W Ś C P S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 1 2 3