Zamyślenia nad... WSPOMNIENIA SŁODKIE JAK... czyli historycznie i muzycznie w Białej

ZNAD PISY

ROZMOWY KLIO...

Odsłon : 143921

WSPOMNIENIA SŁODKIE JAK... czyli historycznie i muzycznie w Białej
(10 głosów, średnia ocena 4.50 na 5)

 

Wiedziony sentymentem, 14 grudnia 2010r. roku zawitałem do Białej Piskiej, gdzie w tamtejszym Domu Kultury zorganizowano konferencję popularno naukową „Ziemi tej wolność”...

 

 

 

 

Minusowe temperatury, zaspy śnieżne i oblodzone drogi. Zdecydowanie nie jestem wielbicielem zimy! Oczywiście tej rzeczywistej i namacalnej. Dającej o sobie znać w bezkompromisowy sposób. Zmuszającej do przywdziewania kilogramów tekstylnych i skóropodobnych wyrobów, upodabniających człowieka do popularnego warzywa. Bo tę, którą można spotkać w reportażach Jacka Hugo – Badera – uwielbiam. Tak jak lubię czytać o wyczynach szwoleżerów Wincentego Krasińskiego, choć niekoniecznie chciałbym znaleźć się pod Samosierrą czy Wagram...

 

Lecz pewnych praw ominąć się nie da. I nie pomogą tu nawet gorliwe modlitwy zanoszone do Najwyższego. Jedyne co można zrobić w tej sytuacji, to poszukać odpowiedniego sposobu na umilenie sobie tego trudnego, szaro - białego okresu.

 

Tak się składa, że z ostatnim władcą Lidii – Krezusem mam niewiele wspólnego, także ze smutkiem muszę zrezygnować z odwiedzenia ciepłych Seszeli czy jednego z państw Ameryki Południowej. Trudno... Nie zażyję kąpieli w Oceanie Indyjskim. Nie wypiję też yerby w Asuncion. Całe szczęście, że w chwilach bessy z pomocą zawsze przychodzą niezawodne: literatura i muzyka. Obie dziedziny sztuki sprawdzają się doskonale, wywołując wydzielanie endorfin. A jeśli mówimy o muzyce, najlepiej słuchać tej granej „na żywo”. Nie tak dawno miałem ku temu okazję...

 

Kiedy przeczytałem ogłoszenie, wiedziałem już, że muszę tam pojechać. Odległość niewielka, a za sprawą kilku akordów gitarowych można przypomnieć sobie licealne czasy. To wtedy chodziło się w glanach, prowadziło pseudo intelektualne rozmowy i słuchało... piosenek Jacka Kaczmarskiego. Potem przyszła matura, studia. W międzyczasie zmarł pan Jacek. Pozostały jego teksty i wspomnienia z nimi związane. Wspomnienia słodkie jak pierwsze wino wypite nad rzeką Nidką.

 

 

Janusz Białas - fotografik

 

fotografia Jacka Białasa

 

Wiedziony sentymentem, 14 grudnia 2010r. roku zawitałem do Białej Piskiej, gdzie w tamtejszym Domu Kultury zorganizowano konferencję popularno naukową „Ziemi tej wolność”. Nie byłem sam. Drogę z Pisza do Białej pokonałem w towarzystwie głównych bohaterów wieczoru, czyli prelegentów: Bożeny Obryckiej i Waldemara Brendy, reportera Radia Olsztyn - Mirosława Sochackiego oraz pana Stefana Śnieżki – polityka, prokuratora, senatora II kadencji.

 

Już przy wejściu, wszystkich przybyłych witała uśmiechnięta pani Hanna Zawalich – dyrektor placówki. Taki akcent wprowadził luz, w zwykle sztywną atmosferę typowej konferencji. Zrzuciwszy balast w postaci atrybutów polarnika, ruszyłem w kierunku sali widowiskowej. Przechodząc przez hall, od razu zwróciłem uwagę na rozmieszczoną tam wystawę fotografii poświęconą Jackowi Kaczmarskiemu. Autorem zdjęć zrobionych podczas koncertów barda w olsztyńskiej hali „Urania” w 1990 i 1992 roku, jest pan Janusz Białas. Fotograf z Olsztyna, przesympatyczny człowiek, z którym miałem okazję porozmawiać i wypytać o jego wrażenia z tamtych dni. Zdjęcia, oczywiście w mniejszym formacie, można także obejrzeć na stronie www.kaczmarski.art.pl. Dwa z nich znalazły się również w biografii Jacka Kaczmarskiego pt. „Moja droga” autorstwa Krzysztofa Gajdy.

 

Bożena Obrycka - historyk KLIO Pisz

 

Waldemar Brenda - historyk MZP Pisz

 

Mirosław Sochacki - Radio Olsztyn i Stefan Śnieżko

 

Kiedy nasyciłem oczy, zająłem wygodne miejsce i czekałem na rozpoczęcie pierwszej części naukowo – muzycznego spotkania. Tę poprzedziły kilkuminutowe dywagacje Wojciecha Kassa – poety, dyrektora Muzeum K. I. Gałczyńskiego w Praniu, zakończone wręczeniem pani Hannie odznaczenia o przedziwnej nazwie: Srebrna Zielona Gęś. Jak nadmienił pan dyrektor, takie wyróżnienie spotyka tylko prawdziwych przyjaciół Leśniczówki Pranie, w gronie których znajdują się głównie sponsorzy. Po tej małej uroczystości, mogłem wysłuchać ciekawych wypowiedzi moich towarzyszy podróży. Jako pierwsza swój dobry referat pt. „ Cenzura w PRL – u” przedstawiła Bożena Obrycka - nauczycielka historii, związana z Klubem Lokalnych Inicjatyw Oświatowych, działającym przy piskim muzeum. Następnie zaprezentowano reportaż radiowy „Prawem Grudnia” połączony z pokazem slajdów tematycznie związanych z wydarzeniami „Grudnia ‘81”. Audycja opowiadała o perypetiach Stefana Śnieżki, jedynego prokuratora internowanego po wprowadzeniu stanu wojennego. Mirosław Sochacki - autor oraz pan Stefan - gość specjalny, po zakończeniu rozmowy w eterze, kontynuowali ją „na żywo”, wzbogacając o dużą dawkę humoru. Ostatnią osobą zabierającą głos był Waldemar Brenda - kustosz Muzeum Ziemi Piskiej, mówiący o „Symbolach polskiej wolności”. Jego wystąpienie przerodziło się w zajmującą, egzemplifikacyjną opowieść, wzbudzającą szczere zainteresowanie wśród zebranych. Gdyby tak mogły wyglądać wszystkie lekcje historii... Na tym zakończono część naukową. Teraz nadszedł czas na reminiscencje wywołane dźwiękiem gitary...

 

Po śmierci Jacka Kaczmarskiego wiele osób próbowało mierzyć się z jego piosenkami. Powstały nawet wersje reggae’owe kilku utworów nagrane przez zespół Habakuk; rockowy „Quasimodo” śpiewany przez Glacę lidera grupy Sweet Noise, czy hip – hopowy „Pijak” Peji. W Białej, teksty Kaczmarskiego na swój, bardziej klasyczny, sposób zinterpretował Jarosław „Jar” Chojnacki. O tym artyście pisano i mówiono już wiele, więc zbędnym wydaje się dodawanie czegokolwiek. Gitara i niesamowity głos, w połączeniu z wciąż aktualnymi tekstami. Tyle wystarczyło, aby wielu słuchaczy przeszyły dreszcze. Godnym pochwały był także dobór piosenek. Artysta pokusił się o wykonanie tych mniej znanych przeciętnemu zjadaczowi chleba. Salę wypełniły słowa „Antylitanii na czasy przejściowe”, „Kantyczki z lotu ptaka”, „Powrotu”, mojego ulubionego „Encore, jeszcze raz” oraz kilku innych. Koncert zamknęły „Mury”, chyba wbrew woli Kaczmarskiego okrzyknięte hymnem „Solidarności”. Tak w trakcie jednego wieczoru połączyłem przyjemne z pożytecznym. Poznałem wiele historycznych ciekawostek i odkurzyłem wspomnienia z czasów, gdy napoje były słodsze, a dziewczyny piękniejsze.

 

Mikołaj Tkaczyk

 

 

W.Kass wręcza H.Zawalich srebrną odznakę Zielonej Gęsi

 

Jarosław Jar Chojnacki

 

II Konferencja popularno-naukowa

 

 

 
Komentarze (1)
Podziekowania
1 piątek, 18 lutego 2011 07:40
Waldemar Brenda

Wielkie dzięki za dobre słowo, Mikołaju! Impreza rzeczywiście była udana. Gospodarze potrafili otoczyć gości atmosferą pełną ciepła. Chciałoby się rzec- jak zwykle... Ale dodajmy jeszcze, że Boguś Trupacz świetnie całość prowadził. Pozdrawiam.


WB.

Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Wydarzenia

Brak wydarzeń
Czy wydarzenia kulturalne w Piszu spełniają twoje oczekiwania
 
Maj 2012
N P W Ś C P S
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2