Znani i mniej znani Osoby KAWALER „ORDERU UŚMIECHU” – DR WŁADYSŁAW KLEMENTOWSKI

ZNAD PISY

ROZMOWY KLIO...

Odsłon : 143925

KAWALER „ORDERU UŚMIECHU” – DR WŁADYSŁAW KLEMENTOWSKI
(22 głosów, średnia ocena 4.73 na 5)

 

 Czabarówka to kresowa wieś położona około 5 km od powiatowego Husiatynia. Województwo tarnopolskie. Przed wojną niedaleko stąd było do przejścia granicznego z ZSRR. Tam właśnie, w Czabarówce,  w 1927r. urodził się  Władysław Klementowski, wybitny lekarz, jeden z najbardziej zasłużonych mieszkańców powojennego Pisza, kawaler Orderu Uśmiechu.

 Ojciec Władysława Klementowskiego zakupił tam gospodarstwo za pieniądze zarobione na emigracji zarobkowej w Kanadzie. Władze państwowe II Rzeczypospolitej sprzyjały polskiemu osadnictwu na terenach mieszanych etnicznie i kulturowo. A w Czabarowce mieszkali obok siebie Ukraińcy, Żydzi, Polacy. W 1925r. zaczęto tam budowę katolickiego kościoła pw. Serca Jezusowego. Czy już w tej nowej świątyni został ochrzczony Władysław, tego nie wiemy. Gdy pod koniec II wojny światowej te ziemie zajęli Sowieci, kościół zamieniono na magazyn. Ale wtedy w Czabarówce  Klementowskich już nie było. Zagrożeni wywózką na Wschód, potem ukraińskimi zbrodniami na polskich sąsiadach, przez znaczną część wojny musieli się ukrywać. A gdy tylko nadarzyła się okazja, opuścili Kresy i zamieszkali w okolicach Jeleniej Góry. W tamtych stronach po wojnie zamieszkało wielu uchodźców z południowo- wschodnich Kresów II Rzeczypospolitej. Próbowali jakoś ułożyć sobie życie. Znaleźć dom. Pracę. Dzieci posyłali do szkół. Władysław Klementowski po ukończeniu szkoły średniej rozpoczął studia na Akademii Handlowej w Poznaniu (Oddział w Szczecinie). Bardzo zdolny, świetnie opanował języki, co wraz z charakterystyczną życzliwością wobec innych i umiejętnością nawiązywania bezpośrednich kontaktów, predestynowało go do pracy na zagranicznej placówce. Trzeba było spełnić jeden warunek – zapisać się do PZPR. Klimentowski odmówił i musiał szukać innego zajęcia… Czy to wpływ doświadczeń z dzieciństwa, także tych związanych z bezradnością człowieka wobec potęgi śmierci, czy raczej fascynacja znanym z rodzinnych stron wzorcem, lekarzem Kunickim - któryś z tych czynników musiał wpłynąć na decyzję Władysława Klementowskiego o podjęciu studiów medycznych w Gdańsku a potem we Wrocławiu.

 W 1957r. został skierowany do pracy w Piszu. „Zjechaliśmy do Pisza wraz z kilkoma kolegami z uczelni – wspominał po latach. Z entuzjazmem, wołając „Kupą mości panowie”. Likwidowano tutaj szpital [wojskowy -WB] i otwierano cywilną placówkę. Brakowało kadr, przyjęto nas z otwartymi ramionami. Zaczynaliśmy od zera. Sami znosiliśmy łóżka. Ze starych przyjaciół nikt już w Piszu nie mieszka, rozjechali się po Polsce i świecie. Ja zostanę na pewno”. I został. Kierował szpitalem. Był ordynatorem Oddziału Dziecięcego. Przyczynił się do rozbudowy placówki. Obronił doktorat. Stał się wybitnym pediatrą, którego sława sięgała daleko poza opłotki ukochanego miasta. Przyjmował małych pacjentów o każdej porze dnia i nocy, nie mierząc swego czasu, oddawanego potrzebującym.

 To właśnie dlatego w 1987r. na wniosek piskiej młodzieży, doktor Władysław Klementowski został Kawalerem „Orderu Uśmiechu”. Wbrew obyczajom tamtej epoki (Order otrzymał też… Leonid Breżniew), to odznaczenie było autentycznym hołdem, złożonym przez młodych pacjentów piskiemu lekarzowi. Po latach mieszkańcy Pisza wspominając wysokiego, przystojnego mężczyznę, z gęstą, siwą czupryną i charakterystycznym uśmiechem, często powtarzali: „Leczenie nie było tylko jego zawodem. Było jego pasją”. Pasją, którą zarażał innych. Własne dzieci… Również wielu młodych piszan próbowało swych sił na studiach medycznych, niewątpliwie pod wpływem aury, która otaczała doktora Klementowskiego – lekarza, nauczyciela (uczył w szkole języka angielskiego) – społecznika (wieloletni radny, przewodniczący Związku Zawodowego pracowników Służby Zdrowia, współzałożyciel NSZZ „Solidarność”).

 Do końca życia pozostawał w bezpośredniej bliskości swych małych pacjentów. Gdy dopadła go nieuleczalna choroba, personel szpitala dostosował gabinet doktora na Oddziale Dziecięcym do potrzeb izby chorych. Tam właśnie spędził ostatnie miesiące życia. Zmarł w grudniu 1989r.

 Jego imię otrzymała jedna z piskich ulic. A dwadzieścia lat później, w czerwcu 2009r., uroczystość nadania patrona - Dr. Władysława Klementowskiego - odbyła się w Ośrodku Szkolno- Wychowawczym w Łupkach.

Waldemar Brenda

 

 
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.

Wydarzenia

Brak wydarzeń
Maj 2012
N P W Ś C P S
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2